Moja córka kiedyś żartobliwie zgłosiła roszczenia do mojego systemu stereo po mojej ostatecznej śmierci, tylko na wypadek, gdyby moja żona mnie przeżyła, a moja ostatnia wola i testament nie były krystalicznie jasne w dzieleniu łupów. Nie oceniaj. Lubimy w tej rodzinie nasz czarny humor. W każdym razie jest to kwestia sporna, ponieważ jak tylko pokazałem jej wszystkie elementy – części, o które prosiła – wzmacniacze, kable zasilające, głośnikowe itp. – zmieniła melodię. — Za dużo kłopotów. Za dużo zamieszania.
Jeśli jednak przyjdzie z wizytą, gdy nadal mam w moim posiadaniu bezprzewodowy system głośników SVS Prime, mam podejrzenie, że może natychmiast zmienić melodię.
Krótko mówiąc, bezprzewodowy system głośników Prime to wszystko, co wyobraża sobie, że powinna być dobra konfiguracja stereo: samodzielna, prosta, konfigurowalna i rozszerzalna, ale nie pracochłonna, z dużo lepszą wydajnością stereo niż jakikolwiek głośnik strumieniowy z jedną obudową, jaki kiedykolwiek miałem usłyszał. Innymi słowy, jeśli chcemy podłączyć przyszłe pokolenia do hi-fi, to jest to sposób na zrobienie tego. Co nie znaczy, że masywne wzmacniacze i kolumny wolnostojące, przetworniki cyfrowo-analogowe, przedwzmacniacze i tym podobne nie mają swojego miejsca. Oczywiście, że tak. To mój chleb z masłem i prawdopodobnie również twoje, jeśli to czytasz. Ale jak ujął to Andrew Robinson w swojej ostatniej recenzji Kanto YU6, „przyszłość audio i wideo jest bezprzewodowa".
Ale dość z filozofowaniem. Porozmawiajmy o Prime Wireless Speaker System na własnych warunkach. To, co mamy tutaj, to dwugłośnikowy system bezprzewodowy o wartości 599,99 USD, dostępny w kolorze czarnym z połyskiem fortepianowym lub białym z połyskiem fortepianowym. Jeśli znasz linię Prime bez zasilania SVS, z pewnością rozpoznasz estetykę tego nowszego systemu. Jego części składowe – zasilany głośnik prawy kanał ze wszystkimi wejściami, wyjściami i wzmacniaczem systemu; a pasywny głośnik lewego kanału – może pochwalić się taką samą estetyką jak Prime Bookshelf Speaker i Prime Satellite Speaker, chociaż pod względem wysokości, szerokości i głębokości (10,24 na 6,1 na 7 cali), jego obudowy mieszczą się dość prosto między tymi dwoma oferty. Prawy głośnik wyróżnia się również wagą (9,5 funta w porównaniu z 8,75 funta dla lewego pasywnego głośnika), a także wyświetlacz LED i parę małych pokręteł, które pełnią wiele ról. Lewe pokrętło służy do wyboru źródła i sterowania ustawieniami wstępnymi (ważna i charakterystyczna funkcja, do której wkrótce się zagłębimy), podczas gdy prawe logicznie obsługuje sterowanie głośnością, a także funkcję odtwarzania/wstrzymywania.
Prawy głośnik zawiera kwartet wzmacniaczy klasy D, z których każdy dostarcza 50 watów mocy do pary jednocalowych głośników wysokotonowych z aluminiową kopułką i 4,5-calowych polipropylenowych membran średniotonowych. Ten głośnik zawiera również systemowy przetwornik cyfrowo-analogowy 192 kHz / 24-bitowy, odbiornik Bluetooth, fizyczne wejścia i wyjścia (w tym wyjście subwoofera, które automatycznie włącza filtr górnoprzepustowy 80 Hz, gdy jest stosowany) oraz sprzęt sieciowy, zarówno przewodowy, jak i bezprzewodowy.
Podłączenie
Pomimo bogactwa połączeń, konfiguracja bezprzewodowego systemu głośników SVS Prime jest niezwykle prosta. Jego wejścia optyczne, analogowe RCA i 3,5 mm aux działają w dużej mierze w izolacji i można je uznać za plug-and-play. Podobnie jak Bluetooth, z obsługą zarówno aptX, jak i AAC. Gwiazdą pokazu, przynajmniej pod względem możliwości wprowadzania danych, jest włączenie Play-Fi w Prime Wireless System, zarówno do bezprzewodowego przesyłania strumieniowego ze źródła na urządzenie obsługiwanych usług (które obejmują gamę od Amazon Music przez Deezer do iHeartRadio do Pandory, Qobuz, Tidal, SiriusXM, a lista jest długa…), a także funkcja odtwarzania multiroom.
Niektórzy z was mogą być świadomi mojej niespokojnej historii z Play-Fi, więc z pewnym niepokojem podszedłem do konfiguracji Prime Wireless System. Pomimo tego, że mam w domu sieć Cisco/Ruckus klasy korporacyjnej, poprzednie systemy Play-Fi, które przesłuchiwałem, albo odmawiały identyfikacji głośników, albo losowo wyrzucały te głośniki z systemu bez powodu lub po prostu ogólnie. rozwścieczyła mnie przerwami i zawodną łącznością.
Nie wiem, czy to tylko specyficzna implementacja Play-Fi przez SVS, czy ogólne dojrzewanie platformy, ale nigdy nie spotkałem się z żadnym z tych problemów w tym systemie. Od dnia, w którym wyciągnąłem Prime Wireless System z pudełka, łączność sieciowa była solidna, a przerwy nie istniały (i nie, nic się nie zmieniło w mojej sieci od czasu mojej ostatniej recenzji Play-Fi). Aplikacja Play-Fi obsługuje teraz co najmniej nową dla mnie funkcję: tryb krytycznego słuchania, do którego można uzyskać dostęp za pomocą przycisku u góry aplikacji Play-Fi. Włączenie tego trybu wyłącza synchronizację sieci, ale umożliwia cyfrowe dekodowanie bezpośredniej ścieżki lokalnych plików o wysokiej rozdzielczości lub usług przesyłania strumieniowego, takich jak Tidal i Qobuz, w rozdzielczościach do 192/24.
Wszystko to oznacza tylko to, że jeśli unikałeś Play-Fi w przeszłości, czytając o moich doświadczeniach z ekosystemem, być może nadszedł czas, aby spojrzeć jeszcze raz. Zarówno pod względem konfiguracji, jak i codziennego użytkowania, bezprzewodowy system głośników SVS Prime był bardzo prosty.
Mówię „dość dużo”, ponieważ jest jeden aspekt konfiguracji, który moim zdaniem większość użytkowników będzie musiała zagłębić się w instrukcję obsługi, aby w pełni zrozumieć: niestandardowe ustawienia wstępne. Jak wspomniałem powyżej, ustawienia wstępne umożliwiają zablokowanie sześciu ulubionych usług muzycznych, list odtwarzania lub stacji radia internetowego i natychmiastowy dostęp do nich bez wyciągania telefonu lub tabletu. Po prostu naciśnij lewe pokrętło na prawym głośniku, wybierz ustawienie od jednego do sześciu, a Twoja muzyka zacznie się przesyłać strumieniowo. Konfiguracja tych ustawień polega na uruchomieniu wybranego strumienia, przytrzymaniu lewego pokrętła prawego głośnika przez kilka sekund i czekaniu, aż cyfry zaczną migać na wyświetlaczu LED. Przyznam,
I było warto. To, czy się zgadzasz, prawdopodobnie zależy od tego, jak zdecydujesz się wdrożyć system Prime Wireless Speaker System. Jeśli ogólnie jest w zasięgu ręki i nie chcesz wyciągać telefonu za każdym razem, gdy chcesz posłuchać ulubionej playlisty Spotify, jest to bardzo przydatny dodatek.
I to w dużym stopniu opisuje moją początkową implementację systemu do T. Najpierw zdecydowałem się zainstalować głośniki zamiast moich zwykłych monitorów komputerowych: parę starszych zasilanych głośników podstawkowych Paradigm Shift A2. Ponieważ system SVS zawiera poręczne wejście optyczne, usunąłem swój komputerowy przetwornik cyfrowo-analogowy z równania i przeszedłem bezpośrednio z wyjścia optycznego mojego komputera stacjonarnego/komputera do gier Maingear Vybe do prawego głośnika.
Biorąc pod uwagę, że używasz tego samego pokrętła do wyboru ustawień wstępnych i wyboru źródła, taka konfiguracja może być koszmarem nawigacyjnym, ale SVS sprawił, że zadanie przeskakiwania tam iz powrotem między źródłami fizycznymi i źródłami strumieniowymi jest bardzo szybkie dzięki pamięci źródłowej. Mam na myśli to, że wystarczyło tylko raz przekręcić gałkę, aby wybrać wejście optyczne. Kiedy chciałem posłuchać moich ulubionych list odtwarzania Spotify lub innych źródeł strumieniowych, wystarczyło nacisnąć lewe pokrętło na prawym głośniku, otworzyć aplikację Play-Fi lub wybrać głośniki przez Spotify Connect. Zamknij aplikację Play-Fi, Spotify lub Qobuz, a głośniki automatycznie przełączą się z powrotem na wejście OPT.
Ponieważ oba głośniki w Prime Wireless System są umieszczone z tyłu, wybrana przeze mnie konfiguracja wymagała odrobiny dopracowania pod względem rozmieszczenia. W mojej typowej konfiguracji monitory stacjonarne znajdują się dość blisko mojego monitora, otaczając go po obu stronach z być może calem między głośnikiem a ramką. Kiedy po prostu ustawiłem głośnik SVS w tej samej pozycji, zauważyłem trochę nierównomierności w zakresie basów, w tym spadek odpowiedzi między około 180 a 200 Hz, co spowodowało, że dźwięk w dolnym zakresie był lekko odłączony od niższej średnicy .
Odsunęłam nieco moją konfigurację biurkową, aby dać głośnikom trochę więcej miejsca do oddychania, lekko je wsuwając i przesuwając je trochę bliżej ściany za nimi, po prostu scooch znacznie wyrównał basy i spowodowało znacznie bardziej otwarte, przestronny, otaczający system. W przeciwnym razie konfiguracja fizyczna była bardzo prosta: tylko prawy głośnik w systemie wymaga zasilania, a dołączony zastrzeżony kabel łączący prawą i lewą obudowę ma długość trzech metrów, wystarczająco długi, aby pomieścić większość każdej konfiguracji stereo.
(Jeśli potrzebujesz jeszcze bardziej rozłożyć głośniki, SVS jest obecnie w trakcie dodawania dłuższych interkonektów zastępczych do ekwipunku).
Dodałem również parę podkładek izolujących monitory Auralex, aby po prostu nieco odchylić głośniki do tyłu, ponieważ powierzchnia mojego biurka jest trochę niska, co spowodowało, że głośniki wysokotonowe eksplodowały prosto w moją klatkę piersiową, gdy zostały pozostawione ich własnym urządzeniom. Jeśli używasz Prime Wireless Speaker System w większym pomieszczeniu lub w jakiejkolwiek innej aplikacji, która nie jest bliskim polu, ten ostatni krok będzie prawdopodobnie niepotrzebny, jak odkryłem, gdy przeniosłem system do mojej sypialni, aby uzyskać dodatkowe odsłuchy.
Kliknij na drugą stronę, aby zobaczyć wydajność, minusy, porównanie i konkurencję oraz wnioski…
Wydajność
Niezależnie od tego, czy odsłuchiwałem głośniki w bliskim polu, czy z drugiego końca pokoju, jedna rzecz pozostała taka sama: cudownie zbalansowana tonalność i cudownie szeroka dyspersja systemu Prime Wireless Speaker System. Jeśli lubisz swoje głośniki z odrobiną wyjątkowego charakteru, mogę delikatnie skierować Cię w stronę innych wysokowydajnych bezprzewodowych systemów głośnikowych stereo dostępnych na rynku, ponieważ system SVS niewiele dodaje do niczego pod względem zabarwienia. Posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że tak by to brzmiało, gdyby ktoś przekształcił znakomitą książkę Floyda Toole’a Sound Reproduction: The Acoustics and Psychoacoustics of Loudspeakers and Rooms na zasilany głośnik bezprzewodowy.
Niezależnie od tego, czy siedziałem z głową w pozycji z głośnikami przy biurku, czy siedziałem po drugiej stronie pokoju i sącząc szklankę Warre’s Otima 10 Year Old Tawny podczas słuchania Joanny Newsom, to, co otrzymałem z systemu SVS, to zrównoważona tonacja, kolor -wolna średnica, która schodziła z gracją i bogate detale bez dodatkowego zgryzu i skwierczenia. Przy każdej odległości odsłuchu obrazowanie było godne pochwały, ale dopiero, gdy naprawdę rozłożyłem obudowy i cofnąłem nieco, doceniłem, jak umiejętnie te głośniki zostały zaprojektowane z myślą o interakcji z pomieszczeniem.
Naprawdę można to usłyszeć w „Bears” Lyle’a Lovetta z jego albumu z coverami Step Inside This House (przesyłanego strumieniowo przez Spotify Connect). Pozorna szerokość przeplatających się gitar akustycznych, które napędzają tę liczbę, brzmi cudownie ekspansywnie dzięki systemowi SVS, całkowicie przeciwstawiając się ograniczeniom narzuconym przez szerokość między głośnikami. Co więcej, całkowita klarowność ich przekazu naprawdę pozwala zanurzyć się w łacie wrzośca i uporządkować plątaninę nut, przenosząc uwagę z pojedynczego sześciostrunowego na indywidualny sześciostrumieniowy, śledząc ich charakterystyczny, ale harmonijny makaron.
Szczerze mówiąc, nie dlatego wybrałem tę piosenkę jako mój pierwszy krytyczny wybór. W okolicach znaku 1:45, kiedy Lovett śpiewa „niektórzy, aby zobaczyć niedźwiedzia, zapłacą opłatę…”, wiele skądinąd świetnych systemów, które przesłuchałem, ma tendencję do renderowania jego głosu z nieco szorstką sybilacją – zdenerwowaniem dźwięki, które powodują, że wyskakują z miksu, czasami destrukcyjnie. Absolutnie tak nie jest w przypadku systemu SVS. Nawet przy niemal bolesnych poziomach odsłuchu po prostu nie byłem w stanie wprowadzić Prime Wireless System w surowe lub chropowate terytorium, chociaż pchnięcie go do absolutnych granic nieco ograniczyło scenę dźwiękową.
Przy całej rozmowie o szczegółach, dyspersji i równowadze tonalnej, jedną rzeczą, której absolutnie nie można przeoczyć, jest to, jak fajnie jest słuchać tego systemu. Pewnego wieczoru, po powrocie do domu ze spotkania z Kapitanem Marvelem, odpaliłem system, nie w celu oceny, a jedynie po to, by dać czadu do „ Just a Girl ” No Doubt przez Qobuz (44,1 kHz/16-bit, z funkcją Critical Listening). Tryb włączony). Przez całe życie nie mogłem się jednak oprzeć chwyceniu notatnika i robieniu notatek. W weekend.
To, co wylało się z tego drobiazgowego systemu, to wybuchowy potok synth-popowego ska-punka, który całkowicie rozwiał mi włosy. Moje notatki tutaj wyglądają jak próba przepisania hasła tezaurusa na „dynamic”. Na pierwszy rzut oka widzę słowo „uderzenie” trzy razy, „uderzenie” solidną piątką, a „kołysanie” jest podkreślone pospiesznym bazgrołem. Mówiąc najprościej, te masochistyczne małe minxy biorą z pełną mocą biczowanie i błagają o więcej. Słyszałem wiele pełnowymiarowych zestawów głośników wieżowych, które nie szczyciły się takim poziomem dynamicznej zaciekłości.
A jednak przez cały ten atak głos Gwen Stefani przeciął miks i połączył się jako obiekt sam w sobie, z całkowitą solidnością, płynnością i dotychczas nieodkrytymi stanami materii, które wciągnęły mnie w muzykę i tam trzymały.
Podczas mojej pracy z systemem Prime Wireless Speaker System jako monitorami stacjonarnymi miałem również wiele okazji do odsłuchiwania go z grami, chociaż ostatnio różnorodność gier, w które gram, była raczej ograniczona przez fakt, że pojawił się nowy dodatek do Cywilizacja VI. Pomimo dodania kilku nowych cywilizacji, raz za razem ciągnęło mnie do Azteków, choćby ze względu na dostarczanie przez system SVS ich muzyki, zwłaszcza w epoce średniowiecza. Ta partytura naprawdę podkreśla wszystkie olśniewające atrybuty systemu, od wybuchowej dynamiki i cudownie realistycznego rozpadu (oświetlonego mocną perkusją ścieżki dźwiękowej Aztec) po zniewalające barwy i faktury (które naprawdę można usłyszeć w gardłowych smyczkach, które dominują melodię).
Wadą
Jeśli w bezprzewodowym systemie głośnikowym SVS Prime można wybrać coś, to po prostu nie ma on zbyt wiele w zakresie głębokiego basu. SVS podaje znamionową charakterystykę częstotliwościową systemu jako 52 Hz do 25 kHz (±3 dB), ale w praktyce wszystko, co jest znacznie poniżej 80 Hz lub podobne, zostaje utracone w miksie. To nie jest taki problem w przypadku większości muzyki rockowej, ale słuchając „Hyperballad” Björk za pośrednictwem Qobuz (44,1 kHz/16-bitów), brak basu był trochę niezadowalający, dopóki nie dodałem subwoofera do miksu. Na szczęście jest to łatwe, ponieważ filtr górnoprzepustowy 80 Hz jest ustawiany automatycznie po podłączeniu kabla subwoofera, jak wspomniano powyżej. Wystarczy wyregulować filtr dolnoprzepustowy na samym subwooferze. Dla tego ostatniego SVS zaleca ustawienie 90 Hz, które z mojego doświadczenia sprawdziło się pięknie.
Wszelkie inne problemy, które miałem z systemem, naprawdę spadają na barki ekosystemu Play-Fi. Wspomniałem w sekcji Podłączanie, że Play-Fi, w postaci zaimplementowanej w systemie SVS, działa dla mnie niezawodnie w sposób, w jaki nigdy wcześniej. Ale wciąż są dziwactwa. Podczas korzystania z aplikacji występuje niewielkie opóźnienie między naciśnięciem przycisku odtwarzania a słuchaniem muzyki, chyba że włączysz tryb krytycznego słuchania. Tak więc, jeśli masz ochotę zagrać „I Want You Back” Jacksona 5, przegapisz to pyszne glissando fortepianowe na początku piosenki.
A odtwarzanie bez przerw nadal nie jest rzeczą. Cóż, to przeważnie nie jest rzecz. Mam odtwarzanie bez przerw, które działa dobrze podczas korzystania ze Spotify Connect (która omija aplikację Play-Fi), ale nie podczas przesyłania strumieniowego z innych źródeł muzyki lub mojej własnej kolekcji muzyki na moim telefonie. Jeśli nie słuchasz dużo muzyki na żywo, może to nie być dla Ciebie problemem. Ale na samym iPhonie mam ponad 40 gigabajtów koncertów Grateful Dead, a dla mnie cztero- lub pięciosekundowa przerwa między „Scarlet Begonias” a „Fire on the Mountain” to nie bueno.
Konkurencja i porównania
Jak wspomniano we wstępie, bezprzewodowe systemy głośnikowe tego rodzaju są przyszłością hi-fi, kochaj je lub nienawidzisz, więc nie jest niespodzianką, że SVS ma na rynku dość atrakcyjną konkurencję.
Doskonałym przykładem są kolumny Kanto YU6, które niedawno testował Andrew Robinson. Głośniki te sprzedają się za 399 USD za parę (w porównaniu z 599 USD za system SVS), a jego uzupełniający subwoofer kosztuje 289 USD, co daje całkowitą cenę systemu Kanto do 688 USD. Głośniki YU6 są nieco większe niż SVS Primes i zawierają wbudowany przedwzmacniacz gramofonowy i dodatkowe wejście optyczne, ale system Kanto opiera się wyłącznie na Bluetooth z aptX do łączności bezprzewodowej i jako taki nie ma możliwości systemu SVS i tryb krytycznego słuchania.
Jeśli kopiesz dźwięk klaksonu, Klipsch ma również własny bezprzewodowy system głośników, nazwany The Sixes, który ma cenę katalogową 799 USD, ale generalnie sprzedaje się za około 599 USD. Jest również wyposażony w przedwzmacniacz gramofonowy, a także wejście USB, ale jego łączność bezprzewodowa jest ograniczona do Bluetooth (bez obsługi aptX, co mogę powiedzieć).
Bezprzewodowe głośniki HD6 Audioengine to kolejny godny rywal. W cenie 699 USD system HD6 jest również ograniczony do łączności Bluetooth, ale w tym przypadku jest to BT5.0 z aptX HD, aptX low latency i obsługą AAC. System Audioengine nie ma wyjścia na subwoofer, chociaż ma zmienne wyjścia liniowe stereo, które można poprowadzić do subwoofera, którego poziom można kontrolować niezależnie
za pomocą pilota (i bez korzyści z filtra górnoprzepustowego dla samych głośników). System Audioengine wyróżnia się również nieco w świecie głośników bezprzewodowych dzięki topologii wzmacniacza klasy AB.
Wniosek
W zależności od rodzaju muzyki, której słuchasz i środowiska, w którym słuchasz, może się okazać, że system bezprzewodowy SVS Prime wymaga dodania subwoofera, aby naprawdę działał jak najlepiej, co nie jest prawdziwym szokiem, biorąc pod uwagę niewielki rozmiar głośników składowych.
Śmiem jednak twierdzić, że będziesz miał trudności ze znalezieniem innego bezprzewodowego systemu głośnikowego w swoim przedziale cenowym, który zapewni ten poziom dynamicznej, zrównoważonej tonalnie, zniuansowanej i szczegółowej wydajności, a jednocześnie szczyci się poziomem łączności, który można znaleźć tutaj. Dodanie niuansów, takich jak sześć niestandardowych ustawień przesyłania strumieniowego, wraz z pamięcią źródłową systemu, naprawdę wyróżnia go na rozwijającym się rynku bezprzewodowych systemów głośnikowych.
Uczciwe ostrzeżenie: nie zdziw się, jeśli odbierzesz system tylko po to, by pewnego dnia wrócić do domu i odkryć, że został przeniesiony do pokoju twoich dzieci.


