Everything for Home Media - Recenzje | Wskazówki dotyczące kupowania | | projekt Nowości technologiczne

Recenzja głośnika GoldenEar Technology Triton Two+

1

Recenzja głośnika GoldenEar Technology Triton Two+Każdego roku, mniej więcej o tej porze, idę do mojej półki z książkami i wyciągam moją ulubioną książkę wszechczasów, aby jeszcze raz przeczytać. Wybaczono ci założenie, że to Władca Pierścieni lub coś związanego z Gwiezdnymi Wojnami. Ale nie, to tak naprawdę Opowieść o przodkach Richarda Dawkinsa i Yana Wonga – gęsta eksploracja drzewa życia, od gałązek (całego obecnego życia na ziemi) do korzeni (przodka nas wszystkich), z silnym naciskiem na dowody molekularne za to, jak jesteśmy spokrewnieni z resztą życia i w jakim świecie prawdopodobnie żyli nasi wspólni przodkowie.

Oczywiście w ciągu 12 lat, które upłynęły od jej pierwotnej publikacji, niektóre spostrzeżenia książki straciły aktualność. Niekompletne dowody, które dziesięć lat temu wskazywały jeden kierunek, zostały zastąpione mocniejszymi dowodami, które wskazują nieco inne kierunki. Tak więc w tym roku, zamiast zagłębiać się w moje wysłużone pierwsze wydanie z autografem, po raz pierwszy czytam nowe, poprawione i rozszerzone wydanie. W istocie jest to wciąż ta sama książka, którą cenię od lat; po prostu korzysta z ponad 10 lat szturchania i szturchania splecionych nici kwasu nukleinowego, które sprawiają, że ty i ja… i szympansy, i banany bananowe.

Oczywiście nie jestem tu, żeby recenzować The Ancestor’s Tale. Jestem tutaj, aby zrecenzować poprawiony i zaktualizowany głośnik Triton Two+ firmy GoldenEar Technology. Ale mój umysł wciąż wraca do podobieństw między nimi. W końcu, kiedy został wydany w 2010 roku, ówczesny flagowy Triton Two wstrząsnął rynkiem audio niezrównaną przejrzystością, szczegółowością i dynamiką w swoim przedziale cenowym. Jednak od tego czasu firma, jeśli wybaczysz ciężkie porównanie, znacznie się rozwinęła. Wszystkie nowe badania i rozwój, które doprowadziły do ​​powstania flagowego modelu Triton One, nie sprawiły, że oryginalny Triton Two jest przestarzały pod żadnym względem, ale myślenie, że półdziesięcioletni głośnik wolnostojący GoldenEar nie skorzystałby zbytnio z tych postępów, byłoby po prostu być głupim.

Jako taki, Triton Two+ (1749 USD za sztukę) zapożycza się na wiele sposobów od swojego starszego rodzeństwa. Co nowego tym razem? Po pierwsze, przetworniki wyższego basu/średniotonu wyposażone w nowy stożek, dźwięk przestrzenny, pająk i cewkę drgającą. Triton Two+ korzysta również z nowej konstrukcji zwrotnicy i całkowicie przeprogramowanego DSP dla aktywnej sekcji niskich częstotliwości, opartej na tej z Triton One, z mniejszą liczbą stopni filtrowania w ścieżce sygnału. To dość szeroki obraz zmian fizycznych, ale nie obejmuje godzin spędzonych na słuchaniu i ulepszaniu nowego projektu. Te małe drobne poprawki tu i tam składają się na znacznie ulepszony głośnik.

Jeśli jest tu odpowiednia metafora biologiczna, myślę, że horyzontalny transfer genów jest mechanizmem, który najlepiej pasuje. Rozumiem przez to, że Triton Two+ nie jest całkowicie nowym organizmem; jest po prostu bardziej wytrzymały dzięki świeżemu zastrzykowi bardziej zaawansowanego DNA. Jest również lepiej przystosowany do pozyskiwania nowych słuchaczy w erze, w której Triton One znacząco zmienił krajobraz audio.

Podłączenie
Chociaż wiele się zmieniło w Triton Two+, jedna rzecz pozostaje taka sama: jego kształt. Obejmuje to jego łączność, która pozostaje nieco zbyt ciasna jak na mój gust. Podłączanie głośników do mojego zintegrowanego wzmacniacza Peachetree Audio nova220SE za pomocą pary kabli głośnikowych Kimber Kable 12TC okazało się nieco kłopotliwe ze względu na ciasne odstępy pionowo ułożonych zacisków głośnika.

Poza tym uważam, że są jeszcze łatwiejsze do ustawienia i ustawienia niż znacznie większy Triton One. Po pierwsze, Triton Two+ waży dobre 20 funtów mniej niż jego większe rodzeństwo i jest o sześć cali krótszy, co znacznie ułatwia rozpakowywanie i przenoszenie. Nie chodzi tylko o to; Odkryłem również, że są one nieco mniej szczególne pod względem rozmieszczenia, zwłaszcza pod względem odległości od granic.

Recenzja głośnika GoldenEar Technology Triton Two+Oczywiście nadal potrzebują podłączenia do zasilania dla każdego głośnika (dla 1200-watowego wzmacniacza napędzającego parę pięcio-x9-calowych, kwadratowych przetworników niskotonowych o dużej mocy, sprzężonych z podwójnymi siedmio-x10-calowymi przetwornikami basowymi. kwadratowe płaskie promienniki infradźwiękowe w każdym głośniku). Będziesz musiał poświęcić trochę czasu na znalezienie odpowiedniego ustawienia pokrętła poziomu subwoofera. Ponieważ subwoofer i głośnik są wbudowane w tę samą obudowę, możesz znaleźć się z odrobiną ruchu w przód i w tył – podkręcając poziom, lekko przesuwając głośnik, podkręcając poziom, majstrując z palcami. Ostatecznie jednak znalezienie właściwej równowagi zajęło mi około 10 minut, w przeciwieństwie do tego, co sądzę, że Triton Ones trwało około pół godziny (jeśli pamięć mnie nie myli).

Podobnie jak w przypadku wszystkich hybrydowych aktywnych/pasywnych głośników wieżowych GoldenEar, Triton Two+ oprócz wejść na poziomie głośników posiada również wejście LFE. Ponieważ moja ocena skupiła się wyłącznie na wydajności dwukanałowej, a mój zintegrowany wzmacniacz nie zarządza basem, nie korzystałem z wejść LFE.

Recenzja głośnika GoldenEar Technology Triton Two+
Jeszcze jedna uwaga na temat mojego zestawu, o której być może warto wspomnieć: miałem też szczęście mieć parę Tritonów One w tym samym pomieszczeniu podczas mojej oceny Triton Two+. Na szczęście idealne pozycje każdego zestawu głośników nie nakładały się na siebie (głośniki Two+ brzmiały najlepiej trochę bliżej ściany za nimi i trochę bliżej siebie), więc nie musiałem przesuwać żadnych dużych czarnych skrzynek, aby porównać je w tym samym pokoju. Czasami porównywałem je, zmieniając kable głośnikowe między nimi, chociaż zajęło to kilka minut. Czasami porównywałem je, podłączając Triton Ones do nowego wzmacniacza zintegrowanego Classé Sigma 2200i, a Triton Two+ do Peachetree nova220SE, oba zasilane przez złącze USB z mojego komputera multimedialnego Maingear Vybe z JRiver Media Center 20. I na odwrót.

Ostatecznie żadne z tych porównań nie było idealne, ponieważ nie mogłem ich A/B z identycznym sprzętem od góry do dołu. Ale jedno było jasne z moich testów: Triton Two+ i Triton One brzmią niezwykle podobnie pod wieloma względami. W rzeczywistości posunąłbym się do tego, że większość różnic między nimi zamieniłbym w po prostu fizykę: różnice w rozmiarze obudowy, różnice w liczbie aktywnych i pasywnych przetworników basowych oraz 25-procentową różnicę w mocy zasilającej te przetworniki. .

Ale to nie jest tak duża różnica, jak można by się spodziewać. Częściowo wynika to z faktu, że po prostu nie mam w domu miejsca, aby w pełni wykorzystać możliwości Tritona One bez poważnego uszkodzenia słuchu i mienia. Podczas grania na tym samym poziomie w tym samym pomieszczeniu, biorąc pod uwagę różnice w wielkości, muszę powiedzieć, że największą słyszalną różnicą między nimi jest to, że Triton Two+ jest nieco bardziej wyluzowany na najwyższych częstotliwościach (od 10 kHz do i poza punkt, w którym mój słuch słabnie, nieco powyżej 17 kHz), ale nadal jest zauważalnie wzmocniony w tym zakresie w porównaniu z większością głośników. Poza tym, tak naprawdę sprowadza się to głównie do różnicy w wydajności i, w mniejszym stopniu, dynamicznego uderzenia w dolnym końcu.

W związku z tym trudno było mi mówić o Tritonie Two+ na własnych warunkach bez plagiatowania mojej ostatniej recenzji GoldenEar. Od czasu do czasu wracałem do tych samych utworów, których uwielbiam słuchać poprzez Triton One. Jedynym sposobem na rozwiązanie tego problemu było po prostu przetasowanie mojej kolekcji muzycznej i zapisanie moich obserwacji na temat tego, co się wydarzyło. Na szczęście Triton Two+ brzmi wręcz niesamowicie z praktycznie każdym gatunkiem muzyki.

Pierwszym utworem, który się pojawił, był „The Lighthouse’s Tale" Nickel Creek, z ich pierwszego albumu o tej samej nazwie (Sugar Hill Records), który zaczyna się akordem, który zawiera prawie wszystko, co kocham w Triton Two+. To pięknie oddana mieszanka harmonicznych, która nie tylko rozbrzmiewa w powietrzu między głośnikami a uszami; pozytywnie pobudza to powietrze. Mógłbym uczciwie napisać tysiąc słów o sposobie, w jaki Triton Two+ przekazuje te proste dwie sekundy dźwięku: prawdziwe poczucie przestrzeni stworzonej przez te kilka tłumionych i szarpanych strun; sposób, w jaki zanika jak prawdziwy instrument w prawdziwym pomieszczeniu, a nie jak dźwięk, którego amplituda jedynie zwiększa się i zmniejsza; sposób, w jaki możesz prawie poczuć teksturę każdego sznurka.

Recenzja głośnika GoldenEar Technology Triton Two+Możesz oczywiście przypisać wiele z tego do znaku towarowego GoldenEar High-Velocity Folded Ribbon Tweeter, który jest znany ze swojej zdolności do przecinania powietrza jak miecz świetlny przez galaretkę. Jednak gdy piosenka zaczyna się naprawdę, żaden kierowca nie kradnie tutaj show. Każdy element Triton Two+ działa w harmonii, tworząc bogaty, zróżnicowany, urzekający krajobraz dźwiękowej rozkoszy, który jest tak pięknie wyważony, że żaden aspekt muzyki nie zwraca na siebie uwagi w pozostałej części miksu.

Rzeczywiście, każdy element miksu wydaje się tak doskonale proporcjonalny i spleciony ze sobą – od energicznej mandoliny Chrisa Thile’a i skakającej akustyki Scotta Thile’a po lewej stronie pokoju, po żałobne skrzypce Sary Watkins i ciężką akustyczną gitarę Seana Watkinsa po prawej, z Bezbłędnie oddane wokale Chrisa wypełniają przestrzeń między nimi – dzięki czemu piosenka staje się nie tyle przedmiotem do biernego słuchania, co bardziej przestrzenią do czołgania się i odkrywania.

Przyznam, że prawie złamałem własną zasadę i pominąłem następny utwór w mojej losowej rotacji, ponieważ nigdy nie uważałem go za szczególnie interesujący z czysto dźwiękowego punktu widzenia. Jednak utwór Cake’a „Shadow Stabbing” z albumu Comfort Eagle (Columbia) udowodnił, że się myliłem. Utwór zaczyna się zdecydowanie lo-fi, nadmiernie przetworzonym i wzmocnionym riffem gitary akustycznej i nie znalazłem tam żadnych niespodzianek. Ale kiedy linia basu zaczyna grać kilka sekund później, nie można zaprzeczyć, że dzieje się tu coś wyjątkowego. Mówiąc najprościej, jest bezbłędnie renderowany: mocny, ale zniuansowany, rodzaj dostarczania basu, który po prostu robi mrowienie w twoich smacznych kawałkach.

Chyba najbardziej zaskakująca jest jednak scena dźwiękowa. Słuchałem tej piosenki setki razy przez więcej głośników i słuchawek, które odważyłbym się policzyć, i nigdy nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo zmienia się kształt pejzażu dźwiękowego. Jak rytmiczne riffy gitarowe we wczesnych partiach pierwszej zwrotki zdają się wydobywać zza mocno wyśrodkowanej jak skała kuli wokalu Johna McCrea w początkowej zwrotce i sięgają do pokoju, obok ciebie, za tobą. Sposób, w jaki się spłaszcza i rozszerza pod koniec wersetu. Głębia i faktura różnych małych klaśnięć w dłonie i trzeszczących patyków, których nigdy nie zauważyłem w drugiej zwrotce.

Naprawdę pociera moje futro w niewłaściwy sposób, gdy recenzenci audio ciągle mówią o „odkrywaniu elementów muzyki, których nigdy wcześniej nie słyszeli”. I rzeczywiście, wszystkie małe niuanse „Shadow Stabbing”, które zdawałem się odkrywać po raz pierwszy, są w pełni obecne, gdy odtwarzam utwór przez różne systemy głośnikowe rozsiane po moim domu. Po prostu są one przesłonięte w takim czy innym stopniu – albo inne aspekty tej mieszanki wyróżniają się do tego stopnia, że ​​moja uwaga jest przyciągnięta gdzie indziej. Jednak dzięki głośnikom Triton Two+ nie ma nierównego nacisku na bas, średnicę lub górę. Scena dźwiękowa nie przebija obrazowania. Szerokość nie odbywa się kosztem głębokości ani na odwrót. Moje uszy mogą swobodnie poruszać się po zwrotach i zwrotach w muzyce według własnego uznania,

Dalej? "Forty Six & 2" z drugiego pełnego albumu Tool Ænima (Zoo Entertainment). Szczerze mówiąc, trochę mnie to zmartwiło. To jedna z moich ulubionych piosenek wszechczasów, ale nie jest to taka, o której zwykle myślę w kategoriach materiału demo audio. To gęsta, monolityczna mieszanka. Ledwo przenikliwa ściana dźwięku, w której nawet teksty są nieco zasłonięte.

Powinienem był wiedzieć, że lepiej się nie martwić. Przez Triton Two+ „Forty Six & 2″ jest nie mniej gęstą mieszanką, ale ma takie miejsce do oddychania. Znasz starą sztuczkę z animacją polegającą na malowaniu różnych elementów tła na ułożonych warstwowo warstwach ułożonego szkła, aby podczas ruchu kamera tworzyła efekt paralaksy, który nadaje obrazowi prawdziwą głębię? Jeśli potrafisz jakoś przekształcić tę analogię w słyszalny efekt w twoim mózgu, uzyskasz poczucie tego, co tutaj słyszę. Gitara basowa i bęben basowy niezaprzeczalnie opadają z tyłu pomieszczenia. Wyciszone gitary i wyższe elementy perkusyjne są ustawione przed głośnikami co najmniej o kilka stóp. A mglisty wokal Maynarda Jamesa Keenana płynie jak lepki gaz uwięziony między nimi.

Chociaż nie włączyłem głośników Triton Two+ do kompletnego systemu dźwięku przestrzennego w ramach mojej oceny, spędziłem trochę czasu oglądając kilka filmów i programów telewizyjnych w czystym trybie dwukanałowym i ponownie stwierdziłem, że wydajność jest tak podobny do Tritona One, że prawie skłaniam się ku tej recenzji. Ponownie różnice były zasadniczo kwestią dynamicznego uderzenia w bardzo niskich częstotliwościach i ogólnej wydajności. Drugi odcinek Marvel’s Luke Cage (ABC Studios/Netflix) jest wspaniałym przykładem tego, jak bardzo te głośniki świecą treściami wideo.

Około 35 minut po rozpoczęciu odcinka jest scena, która zepchnęła mój system kina domowego do granic możliwości wieczorem, zanim obejrzałem ją ponownie przez Triton Two+. Jeśli widziałeś serial, z pewnością pamiętasz tę scenę: nasz tytułowy bohater wpada do klubu nocnego, którego właścicielem jest nikczemny Cottonmouth, aby poprosić o pertraktację. W żadnym wypadku nie jest to scena pełna akcji, ale jest tu buczący, głęboki, mocno uderzający hip-hopowy bas, który przenika całą ścieżkę dźwiękową. Tak głębokie i mocne, że sprawiło, że moje subwoofery w kinie domowym zaczęły odbijać.

Nawet z głośnikami Triton Two+ podkręconymi do poziomu rozdzierającego uszy, ich wewnętrzne subwoofery nigdy się nie wzdrygnęły. I przez to wszystko, dialog pozostał solidny i wyśrodkowany, nawet bez korzyści z dedykowanego głośnika centralnego. A później, w tym samym odcinku, kiedy osiedlowy fryzjer w centrum serialu zostaje wystrzelony, głośniki mają okazję zabłysnąć w zupełnie inny sposób, dając namacalne poczucie przestrzeni i głębi nawet bez korzyści z głośników surround .

Wady
Jeśli kiedykolwiek czytałeś moje recenzje głośników GoldenEar, nie znajdziesz tu żadnych niespodzianek. Oprócz wspomnianej powyżej ciasnej łączności, jedyną rzeczą, za którą mogę naprawdę powalić Tritona Two+, jest to, że nie każdemu podoba się ich wygląd. Moja żona, gdy je rozpakowywałam, zażartowała pod nosem: „Och, więcej wielkich czarnych skarpetek”.

Wartym wspomnienia zastrzeżeniem – nie minusem per se, ale czymś, o czym należy pamiętać – jest to, że podwójne promienniki infradźwiękowe głośnika Triton Two+ działają na boki; więc jeśli używasz ich jako części zestawu kina domowego, będą potrzebować trochę więcej miejsca, aby oddychać w porównaniu z tradycyjnymi głośnikami w pełni skierowanymi do przodu.

Porównanie i konkurencja
Myślę, że całkiem dobrze poradziłem sobie z wszelkimi porównaniami i kontrastami między Triton Two+ i Triton One w powyższej sekcji Performance, ale może warto powtórzyć tutaj kilka punktów. Z jednej strony brzmią niezwykle podobnie, co jest nie lada wyczynem, biorąc pod uwagę, że Triton Two+ kosztuje 3500 USD za parę, a Triton One za 5000 USD. Z drugiej strony, porównania te zostały wykonane z dopasowanymi wolumenami. Nie trzeba dodawać, że Triton One jest w stanie wydobyć o wiele więcej dźwięku niż Triton Two+. Jeśli masz bardzo duży pokój i przyglądałeś się Jednemu, nie zakładaj, że możesz zaoszczędzić kilka dolców na Dwóch+ i uzyskać ten sam poziom wydajności. To powiedziawszy, jeśli przyglądałeś się Jedynemu, ale po prostu nie możesz uzasadnić wydatków z powodu ograniczonej przestrzeni lub powodów budżetowych, oto Twoja odpowiedź.

Jeśli chodzi o inne głośniki w tym przedziale cenowym, które możesz rozważyć: nowy BP9080x firmy Definitive Technology jest dostępny w tej samej cenie 1749 USD za sztukę i z pewnością ma sporo wspólnego z Triton Two+. Ma aktywną sekcję basową, na przykład zasilaną przez 455-watowy wzmacniacz wewnętrzny. Jest też wejście LFE. Jest jednak kilka istotnych różnic. BP9080x to konstrukcja dwubiegunowa z macierzami działającymi z przodu iz tyłu. Jest również wyposażony w moduł rozszerzający na górze przeznaczony do przyjmowania dodatkowego modułu głośnika wysokotonowego Definitive.

Jeśli jesteś zakochany w składanym głośniku wysokotonowym, ale nie zależy Ci zbytnio na aktywnej sekcji basowej lub silnym dynamicznym uderzeniu, możesz również rozważyć Motion 60XT firmy MartinLogan, który ma podobny głośnik wysokotonowy, ale z pasywnym 6,5-calowym średnio-niskotonowy i dwa pasywne ośmiocalowe głośniki niskotonowe. Więcej na ten temat można przeczytać w recenzji Brenta Butterwortha tutaj.

Podsumowanie
Trudno zrecenzować głośnik GoldenEar bez brzmienia jak fanboy. W pełni to przyznaję i otrzymuję sporo gniewnych komentarzy na ten temat. Po prostu nie mogę ukryć swojego entuzjazmu, gdy głośnik robi dokładnie to, czego chcę. Triton Two+ zapewnia niesamowitą głębię, namacalne szczegóły, wyjątkową neutralność (zwłaszcza w zakresie średnich częstotliwości) oraz bogaty, mocny, wyczuwalny bas, który jest równie muzykalny, co muskularny. Czego chcieć więcej?

Przypuszczam, że zawsze możesz poprosić o więcej SPL, a do tego jest Triton One. Jeśli jednak nie masz miejsca, aby naprawdę uwolnić Triton One, Triton Two+ jest kolejną najlepszą rzeczą (lub może kolejną lepszą rzeczą, biorąc pod uwagę jego cenę). To wszystko, co kocham w Triton One – detale, przejrzystość, głębia sceny dźwiękowej i dynamika – sprowadzone do rozmiaru, który lepiej pasuje do mojego domu i mojego stylu życia.

Źródło nagrywania: hometheaterreview.com

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów