Wciąż pamiętam demo Definitive Technology, które dostałem na targach AV wiele lat temu. Pokój został skonfigurowany tak, abym uwierzył, że słucham pary głośników wieżowych, a następnie odsunięto zasłonę, ukazując parę stosunkowo słabych głośników półkowych ProCinema 1000. Okazuje się, że cały czas ich słuchałem. To była skuteczna sztuczka, która pozwoliła moim uszom doświadczyć zaskakująco ekspansywnej sceny dźwiękowej, którą te małe głośniki wyprodukowały bez moich oczu, próbujących przekonać mój mózg, że to niemożliwe.
Szybko do roku 2018. W dzisiejszych czasach nowa załoga może obsługiwać technologię Definitive Technology; ale sądząc po głośnikach półkowych Demand D9 (749 USD za parę), firma nadal jest biegła w dostarczaniu najwyższej jakości dźwięku ze skromnych głośników półkowych. Seria Demand ma zastąpić starszą linię Studio Monitorów Definitive i reprezentuje wzrost pod względem wielkości, wyglądu i ceny w porównaniu z kompaktowymi liniami ProCinema i ProMonitor.
Sound United, który oprócz Definitive jest właścicielem kilku szanowanych marek audio, mówi, że jego misją jest „Przynosić radość światu poprzez dźwięk". Cóż, jeśli radość jest definiowana przez uśmiech, to misja zakończona, ponieważ D9 wywołały na mojej twarzy mnóstwo uśmiechów, gdy spędziłem kilka tygodni słuchając ich, zarówno od niechcenia, jak i krytycznie.
Prawdę mówiąc, moja reakcja wcale nie była zaskakująca. Seria Demand – na którą składają się głośniki półkowe D7, D9 i D11 – zebrała entuzjastyczne recenzje zarówno wśród konsumentów, jak i prasy. W rzeczywistości pochwały były tak ogromne i hojne, że trochę się martwiłem, że mogę być rozczarowany D9, tak samo wielkie filmy czasami rozczarowują, ponieważ nie są w stanie sprostać szumowi twoich znajomych.
Innym powodem, dla którego D9 mogły nie spełnić moich oczekiwań, było to, że mieli niesamowicie trudny czyn do naśladowania. Moje ulubione głośniki od prawie dekady to para głośników Definitive Mythos ST SuperTowers. Te dzieci istnieją już od dłuższego czasu, ale jest też wiele innych naprawdę dobrych rzeczy: zegarki Rolex, wino Chateau Lafite Rothschild, muzyka The Beatles i filmy o Jamesie Bondzie, żeby wymienić tylko kilka. Na papierze nie przypominało to Pierce’a Brosnana zastępującego Rogera Moore’a – raczej George’a Lazenby’ego próbującego zastąpić Seana Connery’ego. Mythos ST są duże i muskularne, zarówno pod względem fizycznym, jak i dźwiękowym. Ważąca 75 funtów i wysoka na ponad cztery stopy każda wieża ma wbudowany 300-watowy wzmacniacz, który zasila aktywny głośnik niskotonowy o wymiarach 6 na 10 cali, uzupełniony parą pasywnych radiatorów basowych o wymiarach 6 na 10 cali. Nawet najbardziej zagorzali miłośnicy filmów akcji i zapaleni wielbiciele muzyki dub nie będą potrzebować oddzielnego subwoofera w tej konfiguracji. Głośnik niskotonowy? Mythos ST nie potrzebują żadnego subwoofera.
Spojrzenie na specyfikację sugeruje, że D9 mogą… szczególnie dla miłośników basu. Mierzący zaledwie 6,5 cala szerokości i około 12 cali wysokości i głębokości, D9 opiera się na aktywnym 5,25-calowym okrągłym głośniku nisko-średniotonowym i owalnym radiatorze pasywnym o wymiarach 5 na 9 cali, aby zapewnić niższe oktawy. Podobnie jak w przypadku innych kompaktowych głośników półkowych, nie ma śladu zintegrowanego wzmacniacza basowego schowanego w obudowie MDF D9.
D9 ma starszego brata w serii Demand, który wnosi nieco więcej siły na basowym polu bitwy. Nie przesłuchiwałem D11 (999 USD za parę), więc nie mogę potwierdzić jego brzmienia, ale jego specyfikacje sugerują, że powinien on pomieścić więcej basu w obudowie, która mierzy 13 cali wysokości, 7,25 szerokości i 12,5 głębokości. Jego 6,5-calowy przetwornik nisko-średniotonowy i 6 na 10 cali pasywny radiator są większe niż porównywalne komponenty D9 i nominalnie są w stanie obsłużyć od 20 do 200 watów w porównaniu z 20 do 150 watów w D9. D7 (499 USD za parę), o mocy od 20 do 120 watów, jest najmniejszym rodzeństwem w rodzinie. Swój bas czerpie z 4,5-calowego przetwornika i portu basowego z tyłu (bez pasywnego radiatora) obudowy, który mierzy 9,75 cala wysokości, 5,5 szerokości i 8,75 głębokości.
Wszystkie głośniki z serii Demand wymagają impedancji 8 omów i wykorzystują ten sam 1-calowy kopułkowy głośnik wysokotonowy. To najbardziej charakterystyczna cecha serii Demand. Zamiast być wyśrodkowany na swojej płycie montażowej, jak konwencjonalny głośnik wysokotonowy, ten mały facet jest przesunięty w bok o pięć stopni i z przodu przez coś, co jest opisane jako „soczewka wyrównująca fale 20/20″. Rzecz wygląda jak wykrzywiona gałka oczna lub może techno-geekowa wersja starożytnego egipskiego Oka Horusa. Według Definitive, „przesunięcie głośnika wysokotonowego o pięć stopni zapewnia bardziej precyzyjny centralny obraz stereo poprzez wyeliminowanie niepożądanej dyfrakcji symetrycznej w rogach przedniej ścianki”. Dzielę się tym dla tych z was, którzy posiadają doktorat. w fizyce. Studiowałem angielski, więc jestem zadowolony z wyjaśnienia Definitive, że konfiguracja zapewnia „gładszą odpowiedź wysokich częstotliwości i lepszą dyspersję, zapewniając bogate i zrównoważone wrażenia słuchowe”.
Podłączenie
Wkrótce przejdziemy do mojej oceny tego, jak dobrze D9 spełnia powyższe twierdzenie, ale najpierw jestem zobowiązany podzielić się trochę o budowie głośnika i tym, jak go przetestowałem.
Estetycznie kolumny D9 prezentują się znakomicie, a ich stylistyka i wykonanie są bez zarzutu. Definitive z dumą chwali się, że błyszczące czarne obudowy są pokryte pięcioma warstwami najwyższej jakości farby, zanim zostaną wypolerowane do niemal lustrzanego wykończenia. Jest to rodzaj wykończenia, którego można się spodziewać w samochodzie Bentley lub na pianinie Steinway i wyjaśnia, dlaczego ścierka do polerowania jest dołączona do instrukcji obsługi D9. Cukierek do oczu nie kończy się na błyszczącym wykończeniu. Przód każdej szafki tworzy piaskowana, wytłaczana aluminiowa przegroda o głębokości około 1,4 cala. Oprócz zapewnienia sztywnej platformy dla przetwornika i głośnika wysokotonowego, element ten sprawia wrażenie, że D9 są komponentami wysokiej jakości.
Dodatkowym dodatkiem do tego wrażenia jest to, co Definitive nazywa „falowodem o liniowej odpowiedzi”. Można to najlepiej opisać jako szczelinową kopułkę, która znajduje się pośrodku stożka przetwornika średniotonowego i ma rozszerzać pasmo przenoszenia w osi i poza osią „przy jednoczesnej poprawie dyspersji, aby uzyskać bardziej naturalną barwę średnich tonów i bardziej precyzyjne obrazowanie”. Ten opis brzmi prawie tak fajnie, jak wygląda falowód. Dość powiedzieć, że pomiędzy odlotowym przetwornikiem a przesuniętym tweeterem, biznesowa końcówka D9 jest tak przyciągająca wzrok, że większość właścicieli prawdopodobnie trzyma maskownice głośników gdzieś w szufladzie.
Ponieważ brakowało mi pasujących stojaków głośnikowych ST1 (399 USD za parę), które umożliwiłyby D9 przysiadanie na zalecanej 30-calowej wysokości nad podłogą, umieściłem je na moim solidnym i przestronnym centrum rozrywki BDI. Rzecz zbudowana jest jak przysłowiowa komoda z cegły, zbudowana z litego drewna i grubego szkła. I nie wibruje. Ale ma tylko 24 cale wysokości, więc przygarbiłem się na sofie, słuchając krytycznie D9. Bez żartów. Również moje stanowisko BDI spadło kilka centymetrów przed zapewnieniem minimalnej odległości sześciu stóp separacji głośników zalecanej przez Definitive, co teoretycznie skutkowałoby jeszcze szerszą sceną dźwiękową z mojej pozycji odsłuchowej, która mieściła się w zalecanej odległości od osi głośników.
D9 były podłączone do zintegrowanego odbiornika Pioneer VSX-1020, ale wcześniej sprawdziłem tył ich obudów, aby zobaczyć, który głośnik należy do lewej, a który do prawej strony stojaka. Przesunięte głośniki wysokotonowe dyktują rozmieszczenie każdego głośnika i wyjaśniają, dlaczego te głośniki są sprzedawane tylko w parach. Nie ma potrzeby zdejmowania magnetycznie zamontowanych osłon maskownicy, aby dowiedzieć się, do którego głośnika trafia; duże litery „R” lub „L” umieszczone tuż nad pięciodrożnymi, pozłacanymi zaciskami z tyłu każdego głośnika wskazują, dokąd należą.
W moim przypadku głośniki D9 towarzyszyły głośnikowi centralnemu Definitive Mythos 10, podczas gdy para głośników Mythos Gem XL służyła jako lewy i prawy tylny surround. Podczas testów, kiedy nie próbowałem oceniać basu D9, dodałem do miksu 300-watowy 10-calowy subwoofer Definitive ProSub 1000. Moim jedynym zmartwieniem było to, że głośnik centralny Mythos 10 może przytłoczyć D9, ale przedstawiciel Definitive powiedział, że moja kombinacja głośników powinna być w porządku.
Wydajność
Okazuje się, że to stwierdzenie nie było całkiem dokładne. Mówienie, że D9 będą działać „dobrze” z moimi istniejącymi kanałami centralnymi i tylnymi, nie dawało im wystarczającego uznania. Pięknie się zazębiały i brzmiały świetnie. Szczerze mówiąc, byłem więcej niż trochę zaskoczony, że te kompaktowe kolumny tak dobrze współpracowały z centrum Mythos 10, które je karze. Prawie trzy stopy szerokości, 17-funtowa obudowa Mythos 10 zawiera parę 5,25-calowych przetworników średnio-niskotonowych i parę pasywnych owalnych radiatorów o wymiarach 5 na 8 cali, które mogą obsłużyć do 300 watów mocy – ale D9 dobrze komponują się podczas słuchania materiału wielokanałowego Dolby Digital i DTS.
Jedynymi momentami, w których mogłem stwierdzić, które głośniki były aktywne, było to, kiedy inżynier dźwięku wyraźnie tego chciał – na przykład, gdy Maximus (Russell Crow) „rozpętał piekło” podczas otwierającej sceny bitwy Gladiatora. Dźwięk ognistych kul i płonących strzał gwizdających przez scenę dźwiękową był tak realistyczny, że mogłem śledzić pociski od wystrzelenia do uderzenia i kusiło mnie, by się uchylić. Podobnie, jak rzekomo niewidomy bohater w House of Flying Daggers, mogłem zamknąć oczy i dokładnie określić, w którym miejscu w scenie Echo Game uderzył każdy rzucony i rzucony kamyk. I słyszałem przelatujące obok mnie pociski, odrywające pobliskie przedmioty, wpadające do wody lub makabrycznie spadające z hukiem w tors jakiegoś pobliskiego żołnierza, gdy brnąłem przez wodę w kierunku niemieckich umocnień w scenie lądowania szeregowca Ryana w Omaha Beach.
Kiedy miały, D9 znakomicie złączyły się z pozostałymi kolumnami. Sam chaos sceny Saving Private Ryan i walki wręcz w Gladiatorze były namacalne, po części dzięki zdolności D9 do renderowania realistycznego dźwięku i ładnie grającego z innymi moimi głośnikami. Jednak te ścieżki dźwiękowe nie były aż tak przekonujące, gdy odłączyłem subwoofer ProSub 1000, pomimo obecności przyjaznego dla basów kanału centralnego Mythos 10. Oczywiście nieuczciwe byłoby oczekiwanie, że jakikolwiek głośnik półkowy wielkości D9 dostarczy tego rodzaju wstrząsającego ciosu, który odda realizm eksplodującym ognistym kulom lub pociskom armatnim.
Nie jestem jednak aż tak przekonany, że jeśli interesuje Cię przede wszystkim słuchanie muzyki, potrzebujesz subwoofera. Mylące byłoby stwierdzenie, że obecność subwoofera nie byłaby zauważalna, a nawet mile widziana, w zależności od gustu i preferencji muzycznych. Mimo to uważam, że D9 dostarczają wystarczająco dużo basu, aby słuchacze muzyki z pokojami o średniej wielkości lub małymi mieszkaniami nie odczuwali naglącej potrzeby osobnego subwoofera. W większości bas dostarczany przez te małe głośniki spełniał moje potrzeby w zakresie słuchania muzyki, a czasem nawet przekraczał moje oczekiwania.
Na przykład nie spodziewałem się, że będę tak zadowolony jak z linii basowej utworu The Beatles „Come Together/Dear Prudence/Cry Baby Cry” z albumu Love . Ciężki basowy riff Paula McCartneya brzmiał świetnie: nisko i łagodnie. To samo można powiedzieć o akompaniamencie bębnów basowych Ringo Starra. Oba były wystarczająco zwarte i dobrze zdefiniowane, aby można je było łatwo odróżnić, a jednocześnie uzupełniały się. Świetnie zabrzmiała również linia basu „Billie Jean” Michaela Jacksona. Nie, D9 nie zapewniają tego rodzaju uderzenia dźwiękowego, które można wyczuć w splocie słonecznym, ale pozbawienie basu nie powinno stanowić problemu dla większości słuchaczy muzyki, którzy wybierają parę tych głośników półkowych.
Wielu kupujących może również stwierdzić, że D9 brzmią słodko i przyjemnie. Były kolega opisał je jako brzmiące „jak ciepły uścisk”. Nie potrafię tego wyjaśnić ani powiedzieć lepiej niż to, więc nie będę próbował. D9 brzmią tak przyjemnie, że sprawiły, że muzyka, którą lubiłem, stała się bardziej atrakcyjna, a rzeczy, których nie lubiłem, były marginalnie znośne. Na przykład sprawili, że przerażająco zgrzytliwy „Step Your Game Up” Ice T był słyszalny, a D9 odtworzyły głos artysty tak dokładnie, że mogłem sobie wyobrazić szyderstwo na jego twarzy. Mógłbym też wyobrazić sobie, jak żyły Briana Johnsona pęcznieją, gdy słucham AC/DC, co zwykle sprawia, że czuję się, jakbym żuł aspirynę. Ale D9 pozwoliły mi tolerować jego piskliwy wokal przez całe pięć minut „Thunderstruck” bez niekontrolowanej chęci wsadzania ołówków w bębenki.
Poddałem się tym pokrętnym utworom rzekomej muzyki, aby sprawdzić, czy jest coś, co mogłoby sprawić, że D9 brzmią nieatrakcyjnie. Może być, ale nie spotkałem tego. Kiedy słuchałem materiału, który naprawdę lubię, przezroczystość, obrazowanie i dokładność D9 sprawiły, że ta muzyka brzmiała świetnie. Półkowe głośniki Definitive rozpłynęły się w acapellaowym otwarciu utworu „Only a Woman’s Heart” Eleanor McEvoy w wykonaniu Jette Torp. Od pierwszej nuty wokal Jette natychmiast nawiedzał i hipnotyzował, rzucając zaklęcie, które zostało złamane tylko przez struny, które dołączyły po około 20 sekundach. Scena dźwiękowa D9 sprawiała wrażenie, jakby Jette była z przodu i na środku, podczas gdy jej akompaniament był gdzieś poza ścianami mojego pokoju.
Z "While My Guitar Gently Weeps" z albumu Love nie tylko słyszałem każdy instrument, ale słyszałem każdą strunę każdego instrumentu.
W podobny sposób obrazowanie D9 pozwoliło mi odizolować wokal Freddiego Mercury’ego, elektryczny bas Johna Deacona i oczywiście perkusję Rogera Taylora oraz gitarę prowadzącą i ukulele Briana Maya z wciąż niezwykłego albumu Queen A Night At the Opera. Hmmm – zastanawiam się, dlaczego nie mogę wybrać syntezatora?
Wady
Jak wspomniano powyżej, byłem mile zaskoczony wydajnością basu D9 z muzyką, ale z głośników tej wielkości jest tylko tyle basu, ile można uzyskać. Jeśli planujesz używać D9 w systemie dźwięku przestrzennego kina domowego, prawdopodobnie powinieneś również planować wydać trochę pieniędzy na dedykowany subwoofer.
Kolejna wada D9 wynika z jednego z jego atrybutów. Te same głośniki wysokotonowe z przesunięciem, które zapewniają głośnikom podstawkowym Definitive tak doskonałe obrazowanie, sprawiają, że nie nadaje się on do użytku jako kanał centralny, nawet jeśli można było kupić pojedyncze urządzenie… a seria Demand nie zawiera własnego pasującego kanału centralnego do użytku w kinie domowym .
Wreszcie pasywny radiator w górnej części obudowy D9 oznacza, że nie będziesz w stanie zwieńczyć jej modułem głośnika górnego, aby uzyskać wciągający dźwięk Dolby Atmos lub DTS:X nowej generacji (chociaż możesz oczywiście dodać głośniki sufitowe, aby osiągnąć ten cel).
Porównanie i konkurencja
Cena katalogowa D9 749 USD za parę może być nieco wyższa niż innych głośników, do których go porównywałem, takich jak Q150 firmy KEF, Uni-fi UB5 firmy ELAC i Elite SP-EBS73-LR firmy Pioneer – ale D9 jest klasą samą w sobie, jeśli chodzi o wykonanie i prezentację.
Podsumowanie
Definitive D9 to wysokiej klasy głośnik półkowy o doskonałej czystości i obrazowaniu, rozległej scenie dźwiękowej i cudownie przyjemnym dźwięku. Chociaż testowałem je w dość dużym pokoju o wymiarach 24 na 18 stóp z drewnianymi podłogami i byłem zadowolony z ich basu podczas słuchania muzyki, filmy, które oglądałem, mogły użyć nieco więcej mocy. Możesz nie czuć się w ten sposób, jeśli używasz D9 na mniejszej przestrzeni lub twój gust filmowy skłania się bardziej w kierunku romansów i komedii niż moja skłonność do filmów akcji. Dodaj mały, niedrogi subwoofer, taki jak ProSub 800 firmy Definitive, a otrzymasz kompaktowy system głośnikowy, który będzie brzmiał tak dobrze, jak wygląda.
