Niektórzy odwiedzający pokój Rogersa na targach Consumer Electronics Show 2005 w Las Vegas w styczniu mogą otrzymać wybaczenie za ich nieuniknione podwójne podejście. Tak jak niemożliwe jest sprawdzenie własnego pisma, ponieważ podświadomie wstawiasz nieparzystą brakującą literę, tak samo Rogers wykorzystał podobny efekt z tą małą bombą: nowym LS3a. Tak, brakuje „/" i „5″, ale to powstrzymało mnie i każdego innego fetyszystę LS3/5a martwego na naszych torach.
Potem zauważyłem uzupełnienie sterownika, tylny port, przegrodę, konwencjonalny materiał grilla, maleńkie zwiększenie wymiarów. Znowu spojrzałem na kartę pokazową. Złapałem go po raz drugi, 'LS3a’ i zdecydowanie LS3/5a. Ale ta odznaka Rogersa i skrócona nazwa z pewnością przywodzą na myśl zmarłego klasyka, a nie podprogowo. Więc co robi Rogers z tym niedorzecznym? Czy to ich próba zrobienia dla LS3/5a tego, co BMW zrobiło dla Mini? Wciągnąć go w XXI wiek i zrobić na nim mennicę?
- Przeczytaj więcej recenzji półek z HomeTheaterReview.com
- Omów głośniki półkowe na hometheaterequipment.com
- Poznaj głośniki referencyjne na AudiophileReview.com
Idź do przodu o kilka tygodni. Po powrocie do Wielkiej Brytanii wpadam na Johna Bella. John, porucznik w używanym podziemiu hi-fi, jest również jednym z dwóch lub trzech najbardziej doświadczonych i zagorzałych zwolenników LS3/5a. Ma też pewną historię z Rogersem, jest dobrym kumplem znawcy LS3/5a Andy’ego Whittle’a [obecnie MD of Exposure] i jest pragmatykiem. Kiedy John zapytał, czy byłbym zainteresowany oglądaniem LS3a, odpowiedziałem mu bez ogródek: „Czy to jest dobre?”. John był niezobowiązujący, tylko powiedział mi: „Spróbuj”.
Zawsze irytuje mnie szarlatanizm, a szczególnie nie znoszę wykorzystywania mojego ukochanego LS3/5a z fałszywymi surogatami – nawet jeśli jest to tylko mylące nazewnictwo. John również widział to w całości pod kątem LS3/5a i jest tak samo namiętny, jak każdy inny, jeśli chodzi o jego odrodzenie. Niestety, Rogers nie jest jedynym producentem postmodernistycznych klonów LS3/5a winnym tego małego świszczącego oddechu.
Niektórzy mogą postrzegać „kreatywne plakietki” jako urocze lub sprytne; Ja nie. Ten głośnik musiałby stanąć lub upaść na swoich zaletach, ponieważ szybko wykluczyłem jakiekolwiek powiązanie DNA z LS3/5a. 499 funtów za parę małych dwudrożnych jest obfite, na ogół przyzwoite, jeśli są poważnej produkcji i można je sprzedawać w ogromnych ilościach bez żadnych oszustw co do dziedzictwa. Miała dla siebie pracę, nawet bez bagażu narzuconego mu przez cyniczny chwyt marketingowy.
Z głośnikami umieszczonymi na podstawkach IF, porównałem je do 15-omowych Rogersów LS3/5A i PMC DB1+, które kosztują ponad 100 funtów więcej za parę. Zwróć uwagę, że dobra para LS3/5A da ci z powrotem 500-600 funtów, lub nawet do granda za „preferowane” modele, np. Chartwells, więc porównania nie faworyzują LS3a. Nie są też skandalicznie niesprawiedliwe ze względu na cenę.
Ręka na sercu: chciałem ich nie lubić od chwili, gdy je zobaczyłem. OK, OK, więc to niezdrowe, żeby stary pierdziel podchodził emocjonalnie do przedmiotów nieożywionych, ale taki właśnie jestem. A ja zainwestowałem w LS3/5a zbyt wiele emocji, by stać z boku, podczas gdy jeden z jego poprzednich licencjobiorców gra w gry umysłowe z dziedzictwem. Audio jest bezwstydnie winne wykorzystywania przeszłych chwały z obecnymi wypróżnianiami, które ktoś musi po prostu powiedzieć „Stop!”
Tylko tym razem muszę powiedzieć: „Nieźle. Tak ogólnie to nieźle.’
To imponujący mały spud, LS3a, dobrze wykonany, przyjemnie wykończony i tak łatwy w prowadzeniu, że pokochają go sprzedawcy detaliczni. W rzeczywistości wszystko w tym głośniku jest łatwe, w tym konfiguracja i pozycjonowanie. Podobało im się trochę toe-in, ale również dobrze działały z głośnikami strzelającymi do przodu. Toe-in działa jak kontrola dial-in do zwiększania lub zmniejszania głębokości sceny proporcjonalnie do szerokości sceny. Jeśli lubisz panoramiczną scenę dźwiękową, ale nie jesteś fetyszystą głębi, wystrzel je prosto przed siebie. Jeśli wolisz bardziej „trójwymiarowość” od przodu do tyłu i nie masz nic przeciwko zmniejszeniu bezwzględnej szerokości sceny, zastosuj je. Proste – i to kwestia gustu, choć surowy purysta wolałby prowadzić on sam szalony, podkręcając go z dokładnością do milimetra.
Jeśli chodzi o podstawki, to dobre są dane, a LS3a sama sztywność i neutralność IF. Użyłem ich z niewielką ilością Blu-Tack pomiędzy głośnikiem a górną płytą i podłączyłem je do różnych wzmacniaczy za pomocą kabli Transparent. Źródła obejmowały odtwarzacze CD Musical Fidelity X-Ray v3 i Quad 99CDP oraz gramofon SME 30 z ramieniem SME Series V, wkładką Transfiguration Temper V i przedwzmacniaczem gramofonowym EAR 834P.
Ponieważ ta para była zupełnie nowa, uruchomiłem je bez przerwy w trybie powtarzania przez 96 godzin, zanim usiadłem do słuchania z bliska. Okresowe sprawdzanie ich postępów wykazało, że skorzystali na pewnym wypaleniu, brzmiąc mniej ciasno i bardziej „dynamicznie” po pierwszych 50 godzinach. Po podwojeniu były jeszcze bardziej płynne i lepiej radziły sobie z gorącymi transjentami.
Ta uwaga jest opłacalna, pomimo czystej prostoty pozycjonowania i dopasowania systemu. Po uruchomieniu i dopasowaniu do sympatycznego wzmacniacza LS3a okazuje się być wilkiem w owczej skórze. Podczas gdy początkowe wrażenia wskazywały na mniejszą finezję, niż niektórzy mogą preferować – ślad kanciastości z gęstymi strunami, łagodny „krzyk” po wokal z blisko mikrofonu – to nigdy nie okazało się problemem, z wyjątkiem solowego grania na szczególnie delikatnych instrumentach, takich jak flet, czy nagrania z wrodzonym sybilantem. Jeśli lubisz tarzać się w rocku z Zachodniego Wybrzeża lat 70., unikaj ich, chyba że prowadzisz je z triodą single-ended i Ortofon MC z ery Macmillana.
Ale przez większość czasu mogą dostarczyć towar. Keb’ Mo’s to jedna z najlepiej brzmiących płyt, jakie kiedykolwiek słyszałem, z ogromnym zakresem dynamiki, wyjątkowymi niższymi oktawami, a przede wszystkim głosem Keb’ Mo i slajdami gitary. Pierwsza jest teksturowana i bogata, z mnóstwem charakteru do odtworzenia w celu uzyskania prawdziwej autentyczności, podczas gdy druga jest zarówno płynna, jak i brzydka. Co więcej, ta płyta CD ma skalę, jakiej nigdy nie spodziewałbyś się po mocno wyśmiewanym formacie. Kiedy słyszy się go przez rasowy system (pomyśl o WATT Puppy i ogromnych wzmacniaczach lampowych), efekt zapiera dech w piersiach.
Zadziwiająco, LS3a był w stanie odtworzyć większość skali, wagę basu i perkusji (ta płyta wyróżnia się w dolnych rejestrach!) oraz przekonującą rozpiętość instrumentów z precyzyjnym dopasowaniem lokalizacji, jak zaprezentował WATT Puppy organizować coś. OK, więc skala została nieznacznie zmniejszona, ale pozostała imponująca, nawet przy uwzględnieniu prawidłowej wysokości obrazu.
Jeśli chodzi o fakturę wokalu, mały Rogers dostarczył wszystkich, poza najbardziej gardłowymi partiami, nie do końca zamieniając Keb’ Mo’ w a, ale bez cienia ciepła. Brak absolutnego wyrafinowania był widoczny w sposobie, w jaki dźwięki Dobro powinny mieć prawdziwie metaliczny grzechot. Z LS3as efekt był sztuczny, przez lekką przesadę w wysokich tonach. (To jest to, czego musisz się pozbyć za pomocą 300B, jeśli masz kompletną Lindę Ronstadt, Eagles i Jacksona Browne w swojej "najczęściej granej" szafce.)
Czas spowiedzi: gdyby ten mówca pojawił się jako dorsz-BBC, powiedziałbym ci, że pasuje on ładnie między tanio-piwnicą Wharfedale Diamond i bardziej wytrzymałym PMC DB1+. Więc przestań czytać tutaj i posłuchaj ich, jeśli robisz zakupy w sub-500. Ale jeśli gardzisz obrzydliwym spinem Alastair Campbell, historycznym rewizjonizmem i bzdetami marketingowymi, potrząśnij pięścią i przeklnij Rogersa pod nosem. idź, posłuchaj ich. Jak powiedziałem: „Nieźle. Tak ogólnie to nieźle.’
Royal Hi-Fi, tel: 01276 489939, e-mail: royalhifi@aol.com
Pasek boczny: Być albo nie być… LS3/5a
Prawie. Tutaj masz głośnik niemieckiej produkcji (tak, kolejna brytyjska marka, która wyszła za granicę), który jest nieznacznie większy – głównie pod względem głębokości – niż LS3/5a: 197x302x194mm (WHD) kontra 190x298x160mm. Z tyłu znajdują się pozłacane terminale wielodrożne do bi-wiring i mały port na górze; z przodu 1-calowy głośnik wysokotonowy z miękką kopułką nad 5-calowym głośnikiem niskotonowym z nieokreślonego materiału, ale prawdopodobnie z nowoczesnego kompozytu.
Ponieważ jest to bardziej nowoczesny projekt, ten głośnik działał jak marzenie ze średnią mocą; Użyłem całkowicie zaworowego PrimaLuna Prologue 2 oraz tranzystorowych wzmacniaczy klasy A Marantz PM-4. Nadstawiam tu głowę, ale założę się, że śpiewa z odrodzonymi wzmacniaczami lampowymi Rogers E-20a i E-40a. Sam Rogers określa wzmacniacze 30W-60W, w tym dwa modele E, o mocy nominalnej 50W i maksymalnie 80W. Jest to konserwatywne, ponieważ wywaliłem z nich gówno za pomocą 100 W mocy Maca z McIntosha 2102, bez drzazgi ani odłamka oddzielonego od tuszy.
John Bell pospieszył z pierwszą parą, która przybyła do Wielkiej Brytanii, a opublikowane szczegóły były minimalne, np. punkt podziału, materiał membrany itp. Ale była karta produktu, która wykazała, że pasmo przenoszenia jest ładnie płaskie, 60-22 kHz. Czułość wynosi od niskich do średnich według dzisiejszych standardów i wynosi 88 dB/1 W/1 m, ale impedancja to łatwe 8 omów, ze szczytem 35 omów przy 2 kHz i najniższym 6 omów w górnym paśmie środkowym. I nikt nie pomyliłby opisu z LS3/5a. KK
- Przeczytaj więcej recenzji półek z HomeTheaterReview.com
- Omów głośniki półkowe na hometheaterequipment.com
- Poznaj głośniki referencyjne na AudiophileReview.com