Everything for Home Media - Recenzje | Wskazówki dotyczące kupowania | | projekt Nowości technologiczne

Recenzja siedmiokanałowego wzmacniacza Monolith 7 firmy Monoprice

2

Recenzja siedmiokanałowego wzmacniacza Monolith 7 firmy MonopriceDla skromnego recenzenta elektroniki niewiele jest momentów, które można porównać do zerwania taśmy na nowym produkcie i wyciągnięcia go z pudełka po raz pierwszy. W tym momencie w tych tekturowych i styropianowych ograniczeniach istnieje niemal nieskończoność możliwości. O ile nie jest to jakaś drobna aktualizacja produktu, który już znasz, naprawdę nie wiadomo, co przyniesie następne kilka tygodni lub miesięcy. Jeśli produkt działa dobrze, możesz trochę się rozświetlić, co zawsze jest zabawne. Jeśli działa zaskakująco dobrze, ten blask jest tym słodszy. A jeśli nie spełnia oczekiwań, przynajmniej możesz pocieszyć się faktem, że zaoszczędziłeś swoim czytelnikom kilka dolarów. Rzecz w tym, że kiedy rozpakowałem nowy wzmacniacz Monoprice za 1499 dolarów Monolith 7, nie poczułem nic z tego.

Wiedziałem w tym momencie, że bez względu na to, jak poszło moje doświadczenie ze wzmacniaczem, przygotowywałem się do ukrzyżowania w sekcji komentarzy poniżej. Bo nie oszukujmy się, jeśli coś mi brakuje w Monolith 7, to oczywiście jestem elitarnym głupcem, którego wycena produktu bezpośrednio koreluje z jego ceną. A jeśli uznam to za bezbłędne (poczekaj, pozwól, że rzucę okiem na sekcję komentarzy mojej ostatniej recenzji Emotiva ), zrujnuję moją wiarygodność, wystawiając temu PSA tak wysoką ocenę, a czytelnicy będą mieli trudności z potraktowaniem poważnie WSZYSTKO, co powiem od tego momentu. Bo jeśli mi się to podoba, nie ma mowy, żebym nie był na liście płac Monoprice, prawda?

Innym źródłem niepokoju jest fakt, że po bliższym przyjrzeniu się wyraźnie widać, że Monolith 7 firmy Monoprice nie jest całkowicie oryginalnym projektem. Pobieżne spojrzenie ujawnia coś więcej niż tylko przelotne podobieństwo do wzmacniacza mocy AT2007 firmy ATi. Wyłącznik zasilania jest taki sam. Moduł zasilania ma identyczny kształt i położenie. Ignorując płytę czołową, nawet ich obudowy są zaskakująco podobne. I będę cholerny, jeśli będę mógł odróżnić wnętrzności obu wzmacniaczy na podstawie obrazów, które widziałem obu, poza kilkoma drobnymi różnicami.

Kop głębiej, a podobieństwa stają się jeszcze bardziej uderzające. Ich specyfikacje są praktycznie identyczne – od ich konstrukcji klasy AB i mocy znamionowej 200 watów na kanał (ze wszystkimi siedmioma kanałami, od 20 Hz do 20 kHz, przy 8 omach) do ich stosunku sygnału do szumu (większego niż 120 dB poniżej znamionowa moc pełnego pasma FTC, ważona A) na ich całkowite zniekształcenia harmoniczne („mniej niż 0,03 procent przy pełnej znamionowej mocy FTC" i „mniej niż 0,005 procent przy pełnej mocy EIA przy 1 kHz”) na ich zniekształcenia intermodulacyjne („mniej niż 0,03 procent przy pełnej znamionowej mocy FTC” i „Mniej niż 0,005 procent przy pełnej mocy EIA przy 1 kHz). Nawet opis specyfikacji jest identyczny, a zaledwie dwie dziesiąte funta odróżnia te 93-funtowe bestie pod względem zgłaszanej wagi, ich konstrukcja zasilacza jest taka sama. Ich transformatory toroidalne wyglądają tak samo. Ich funkcja startu bez uderzeń jest taka sama. Ich płytki drukowane? Ośmielam się odróżnić jedno od drugiego. Nawet czcionki i symbole z tyłu wzmacniaczy są pod wieloma względami identyczne.

Biorąc pod uwagę wcześniejsze problemy prawne Monoprice (znane również jako Energy Take Classic Kerfuffle z 2013 r.), wszystkie powyższe mogą unieść brew lub dwa, ale rozważ to: ATI ma długą historię produkcji wzmacniaczy dla innych producentów. Rzeczywiście, Outlaw Model 7700, dobrze znany jako rezultat współpracy pomiędzy ATI i Outlaw, jest również zbliżony do AT2007 i Monoprice Monolith 7 pod względem estetyki i specyfikacji. Główną różnicą jest to, że wzmacniacze ATI i Outlaw są w pełni zbalansowane, podczas gdy wzmacniacz Monoprice jest single-ended. Już samo to wskazuje na pewne znaczące różnice wewnętrzne i może stanowić znaczną część różnicy w cenie między nimi.

Monoprice informuje również, że Monolith 7 jest „zaprojektowany, skonstruowany, przetestowany i zmontowany w USA”, co jest dokładnie jednym słowem i przecinkiem od zapewnienia ATI o rodowodach własnych wzmacniaczy.

Więc weź to wszystko na co chcesz.

Recenzja siedmiokanałowego wzmacniacza Monolith 7 firmy MonopricePodłączanie
Brak zbalansowanych wejść Monolith 7 nie jest jedyną różnicą, którą widzimy, gdy przechodzimy do tylnego panelu, chociaż jest to najważniejsza. Monolith 7 zawiera również uziemienie obudowy (na wypadek, gdybyś napotkał jakiekolwiek problemy z przydźwiękiem, czego nigdy nie zrobiłem), tuż poniżej wejścia wyzwalacza 3,5 mm. Zręcznie, w zestawie ze wzmacniaczem znajduje się również kabel 3,5 mm. Z drugiej strony nie ma przełącznika do wyboru między ręcznym trybem gotowości a trybem wyzwalania. Okazuje się, że nie jest to konieczne. Jeśli podłączysz kabel 3,5 mm i skonfigurujesz wyzwalacz w menu przedwzmacniacza, wzmacniacz wyjdzie i przejdzie w tryb gotowości bez dalszych monitów po uruchomieniu systemu.

Słupki zaciskowe Monolith 7, choć estetycznie nieco różnią się od zacisków ATI, działają bardzo podobnie – to znaczy, jeśli zdecydujesz się na połączenie gołym przewodem, musisz poprowadzić przewód pod spodem i do podstawy, do której zaciski są zamontowane. Wyciągnąłem zapasowy kabel głośnikowy, aby przetestować połączenia, i stwierdziłem, że proces ten jest trochę niewygodny ze wzmacniaczem już zainstalowanym w moim stojaku. Jeśli używasz wtyków bananowych takich jak ja (w moim przypadku, konkretnie zakończonych kabli głośnikowych Straight Wire Encore II), wystarczy je podłączyć. Dopasowanie jest dokładne i bezpieczne, co wymaga celowego pociągnięcia odłącz kabel, ale nie na tyle, aby groziło to jego uszkodzeniem.

To samo dotyczy septetu wejść RCA, do którego podłączyłem mój niestandardowy pakiet kabli audio Straight Wire Encore II, wraz z jedną dodatkową parą stereo (ponieważ pakiet zawiera tylko pięć interkonektów). Następnie dodałem parę głośników półkowych Aperion Audio Intimus 5B do mojej istniejącej konfiguracji głośników Paradigm Studio 5.1, aby uzupełnić system. 7.1 tak naprawdę niczego nie wnosi do mojego pokoju, jeśli chodzi o dźwięk, ale pozwolił mi przetestować Monolith 7 przy pełnym obciążeniu.

Po podłączeniu pełnego zestawu głośników do wzmacniacza uruchomiłem Diraca na moim przedwzmacniaczu Emotiva XMC-1, aby uwzględnić dodatkowe dwa głośniki. Ustawiłem maksymalną częstotliwość korektora nieco niżej niż normalnie, około 400 Hz, próbując poradzić sobie z niektórymi problemami z falą stojącą bez poprawiania dźwięku reszty słyszalnego spektrum.

Recenzja siedmiokanałowego wzmacniacza Monolith 7 firmy MonopriceWydajność
Chciałbym Wam powiedzieć, że poświęciłem wiele uwagi pierwszym utworowi, którym nakarmiłem Monolith 7, ale tak naprawdę to był trochę szczęśliwy wypadek. Podobnie jak wielu z was, jestem pewien, że słucham Prince’a bez przerwy przez ostatnie kilka tygodni, a płyta w moim OPPO BDP-103 okazała się albumem Love Symbol Albumu Prince & New Power Generation (Paisley Park Records ). Szczerze mówiąc, utwór „7″ powiedział mi prawie wszystko, co musiałem wiedzieć o tym wzmacniaczu. Podkręcony do wysokich niebios (znacznie powyżej poziomu odniesienia, jeśli mam być szczery), utwór z ciężkim pogłosem, mocno dograny, pół-a cappella wstępem rozbrzmiewał z niesamowitą klarownością, cudowną neutralnością i wszystkimi szczegółami, na jakie można mieć nadzieję dla. Skłaniam się ku stwierdzeniu, że scena dźwiękowa może nie była tak głęboka i otaczająca, jak słyszałem z mojego referencyjnego wielokanałowego wzmacniacza Anthem A5, ale żeby być szczerym, to bardzo subiektywne porównanie. Nie potrafię A/B bezpośrednio A/B, a ponieważ pamięć słuchowa jest tym, czym jest, jestem bardziej niż skłonna przyznać, że to może być tylko moja wyobraźnia.

To, co wcale nie podlega dyskusji, to fakt, że Monolith 7 naprawdę wyróżnia się niesamowitym zakresem dynamiki i wyjątkową reakcją transjentów, o czym świadczy obsługa nie tylko drobnych elementów perkusyjnych, które podkreślają intro, ale także twardych uderzając w rytmy, które towarzyszą wersom piosenki.

Choć było to imponujące, nie czułem się tak, jakby „7″ zostało stworzone do najlepszego testu zdolności Monolith 7 do uderzenia, więc wrzuciłem moją kopię DVD-Audio debiutu Blue Man Group, Audio (Virgin Records).) i przeskoczyłem do „Klein Mandelbrot” pod koniec płyty. Piosenka zaczyna się dość łagodnie, z niewielką ilością dźwięku i dynamiki. Jednak, gdy wrzuci szósty bieg w okolicach jednej minuty, stanowi fantastyczny test zdolności wzmacniacza (lub głośnika) do pokonania. W rzeczywistości wysłałem wzmacniacze do przesterowanych i przepalonych głośników z tą piosenką przy dwóch różnych okazjach. Ale Monolith 7 wziął na siebie całą swoją bombę (ponownie, nawet przy przekroczeniu referencyjnych poziomów odsłuchu) i błagał o więcej.

I zrobiło to bez najmniejszej utraty szczegółów. Przebicie, które zaczyna się około 4:50, jest wypełnione drobnymi niuansami, takimi jak nieco niekonwencjonalne uderzenia perkusji, które ujawniają zdolność wzmacniacza do delikatnego dotknięcia, nawet gdy robi naprawdę ciężkie podnoszenie. Co więcej, piosenka naprawdę mocno uderza w każdy kanał jednocześnie, czego nie robią nawet najbardziej agresywne ścieżki dźwiękowe filmów akcji. A jednak ani razu Monolith 7 nie zawiódł ani nie przeszedł w żaden tryb ochrony przed błędami.

Podczas gdy Blue Man Group to kawał sprintu, ja postanowiłem przetestować Monolit w sytuacji maratonu z inną płytą, o której wiadomo, że pozytywnie niszczy wzmacniacze: wydaniem Blu-ray IMAX: Super Speedway – Edycja specjalna Mach II (Image Entertainment). Nie będę tu omawiał żadnego konkretnego rozdziału, ponieważ film zawiera mnóstwo scen ryczących, krzyczących samochodów Indy przeżuwających asfalt z prędkością przekraczającą 200 mil na godzinę.

Ustawiłem głośność z powrotem do poziomów referencyjnych, ponieważ: 1) nie jestem potworem; 2) Nie posiadam Monolith 7; i 3) czekaj, co? Czy mógłbyś się trochę odezwać? Szczerze mówiąc, nawet na poziomach odniesienia, siedzenie w pokoju było prawie więcej, niż mogłem tolerować, ponieważ każdy kanał działał na wszystkich cylindrach przez dłuższy czas. Pośród tego całego ryku zdarzają się chwile, kiedy samochody przejeżdżają przez świeże łaty na asfalcie, co powoduje, że przez zgiełk (i moje legowisko!) uderzają fale uderzeniowe. Nawet w takich przypadkach wzmacniacz Monoprice trzymał się jak mistrz. W międzyczasie przekazała całą narrację Paula Newmana z całkowitą neutralnością i bez cienia obrzydzenia.

Minus
Jeśli jest jedna główna kość, którą należy wybrać z Monoprice Monolith 7, to jest to ta, o której już wspomniałem powyżej: brak zbalansowanych wejść XLR. Dla mnie nie jest to istotny problem, ponieważ w moim systemie odniesienia i tak polegam na półmetrowych kablach RCA. Jeśli jednak masz problemy z szumem linii elektrycznej lub wnioskowaniem RF, lub jeśli twój wzmacniacz znajduje się więcej niż kilka stóp od przedwzmacniacza, może to być powodem do niepokoju.

Poza tym jedynymi wadami, jakie mogę wymyślić, jest to, że dzięki konstrukcji w klasie AB Monolith 7 jest wielkim, ciężkim potworem wzmacniacza i jest trochę przypieczony. Jest jednak dobrze wentylowany; więc tak długo, jak pozwalasz mu oddychać, powinno być idealnie.

Porównanie i konkurencja
Jeśli szukasz niedrogiego, solidnego, wielokanałowego wzmacniacza mocy, nie sądzę, że jest wielkim szokiem, że moim pierwszym alternatywnym wyborem byłby modułowy XPA Gen3 firmy Emotiva. Wyposażony w siedem kanałów, XPA Gen3 kosztuje nieco więcej, bo 1899 dolarów, ale dodaje zbalansowane wejścia, wyjście wyzwalające i łatwo dostępny bezpiecznik. Specyfikacje znamionowe, zwłaszcza pod względem mocy wyjściowej, są dość podobne dla obu wzmacniaczy

Model 7700 firmy Outlaw jest prawdopodobnie bliższym konkurentem pod względem ogólnego wyglądu (ze wszystkich powodów wymienionych powyżej). Dodaje zbalansowane wejścia, ale kosztuje 2149 USD.

Podsumowanie
Mówiąc wprost, znajdą się ludzie, którzy odrzucą siedmiokanałowy wzmacniacz Monolith 7 tylko dlatego, że nosi on moniker Monoprice. I naprawdę, to jest w porządku. To całkiem nowy obszar dla firmy i myślę, że masz wszelkie powody, by podchodzić do wzmacniacza z pewnym sceptycyzmem. Powiem po prostu, że w ciągu tygodni, które z nim spędziłem, nie miałem ani jednego problemu z Monolith 7. W rzeczywistości zachwycił mnie swoją przejrzystością, neutralnością, przejściową reakcją i jego pojemność HULK SMASH zapewnia niesamowitą dynamikę.

Z drugiej strony nie mogę go porównać ze wzmacniaczem, który tak bardzo przypomina: AT2007. To powiedziawszy, gdybym szukał nowego siedmiokanałowego wzmacniacza, nie ma wątpliwości, że Monolith 7 znalazłby się na mojej bardzo, bardzo krótkiej liście potencjalnych typów. Pod względem wartości jest to produkt pięciogwiazdkowy, jeśli kiedykolwiek go słyszałem. A biorąc pod uwagę jego cenę, dałbym mu sześć gwiazdek za wydajność, gdybym mógł.

Pozostaje tylko pytanie, czy będzie to lizać i tykać przez kolejne lata. Biorąc pod uwagę to, co możemy wywnioskować o jego producencie ze wszystkich dostępnych dowodów (jego konstrukcja, komponenty, forma, a nawet miejsce pochodzenia), myślę, że można bezpiecznie założyć, że długowieczność będzie kolejną z jego mocnych stron.

Źródło nagrywania: hometheaterreview.com

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów