Kiedy robiłem moją recenzję wzmacniacza monoblokowego klasy A Pass Labs XA60.8, który kupiłem do mojego systemu referencyjnego, podzieliłem się wieloma powodami, dla których Nelson Pass ma legendarny status w społeczności high-endowej. Podałem również szczegóły mojej długiej historii (już ponad 30 lat) posiadania jego wzmacniaczy i cieszenia się każdą muzyczną chwilą, jaką dostarczyły mi jego projekty. Kiedy zaproponowano mi przetestowanie nowego wzmacniacza stereo Pass Labs X250.8 Class AB, który kosztuje 9600 dolarów [przyp. red., 14.12.15: Pass Labs podniósł cenę tego wzmacniacza do 10 000 dolarów], pomyślałem, że byłoby fascynującym doświadczeniem usłyszeć go w porównaniu z droższymi monoblokami XA60.8, które kosztują 12 800 USD za parę, w dokładnie tym samym systemie.
Specyficzne różnice między nowym X250.8 a jego poprzednikiem, X250.5, podsumowuje stwierdzenie Nelsona: „Technicznie nowy X250.8 ma nieco większy zasilacz (większa pojemność), więcej stopni wyjściowych (56 urządzeń wyjściowych w porównaniu z 40), większe radiatory i więcej biasu na froncie i stopniu wyjściowym. Jest też większy procent tego stopnia mocy wyjściowej. Wyjście w klasie A jest większe."
X250.8 waży 100 funtów i mierzy dziewięć cali wysokości, 19 cali szerokości i 21 głębokości. Na środku przedniej ścianki znajduje się duży niebieski światłomierz, który pokazuje, że wzmacniacz pracuje w klasie A biasu, chyba że wskazówka zaczyna poruszać się wyżej. W moim systemie, bez względu na to, jak wysokie były poziomy głośności, X250.8 nigdy nie pozwalał na bias w klasie A. Pod spodem miernik znajduje się przycisk włączania / czuwania.
Na tylnym panelu znajdziesz główny wyłącznik zasilania, parę uchwytów, parę wejść single-ended (RCA) i parę zbalansowanych (XLR), wejście zasilania IEC i (podobnie jak XA60.8 bloki mono) najlepsze i najłatwiejsze w użyciu zaciski przewodów głośnikowych. Te zaciski mają duże nakrętki skrzydełkowe, które umożliwiają dokręcenie wideł głośnikowych, aż usłyszysz kliknięcie, które informuje, że połączenie jest bezpieczne.
X250.8 ma moc 250 watów klasy AB przy ośmiu omach i 500 watów klasy AB przy czterech omach. Pierwsze 25 watów to klasa A w obu omach. Podobnie jak wszystkie urządzenia Pass Labs, X250.8 jest zbudowany w wysokim standardzie, a jego dyskretny, ale piękny wygląd byłby dumą każdego, kto go kupi.
Podłączenie
Umieściłem wzmacniacz stereo X250.8 w moim dużym systemie referencyjnym jako bezpośredni zamiennik moich bloków mono Pass Labs XA60.8. System składa się z następującego sprzętu: głośniki Lawrence Audio Cello na platformach głośnikowych firmy Star Sound Technology, para subwooferów MartinLogan Depth i, referencyjny przedwzmacniacz Concert Fidelity i DAC-040, transport CD MBL referencyjny 1621, Running Springs Kondycjoner sieciowy Dimitri, Krolo Tomo Audio Rack, kable zasilające Harmonix Studio masters, srebrne referencyjne interkonekty MG Audio i referencyjne miedziane wstęgi głośnikowe. Nie zacząłem żadnych poważnych sesji odsłuchowych, dopóki nie poświęciłem około 100 godzin na wzmacniacz X250.8, ponieważ był to nowy egzemplarz, który został mi przysłany do przeglądu.
Wydajność
Podjąłem strategiczną decyzję, aby użyć dokładnie tych samych muzycznych selekcji, których użyłem w mojej recenzji na blokach mono XA60.8. Moim celem było zrobienie z tego całkowitego porównania „jabłek do jabłek" między dwoma wzmacniaczami Pass Labs, zarówno w elementach systemu, jak i selekcji muzycznej.
Mój pierwszy wybór to The Kerry Dancers and Other Swinging Folk Johnny Griffin Quartet (XRCD Riverside). Jest moim ulubionym saksofonistą tenorowym i wielokrotnie słyszałem go grającego na żywo. Podobnie jak w przypadku bloków mono XA60.8, poziom szumów wzmacniacza X250.8 nie istniał. W związku z tym wszystkie mikroszczegóły i sygnały otoczenia można było usłyszeć bez wysiłku i stworzyć realistyczną scenę dźwiękową, która dokładnie reprezentowała miejsce, w którym muzyka została pierwotnie nagrana. Jeśli chodzi o ton/barwę saksofonu Griffina w X250.8, pasował on do naturalnej reprodukcji tych niezwykle ważnych aspektów ogólnej tonalności XA-60.8.
Chciałem sprawdzić, czy potrafię odróżnić ogólną makrodynamikę lub pomruki o niskiej częstotliwości między mocniejszymi blokami mono X250.8 i XA60.8 z dużą muzyką orkiestrową. Wybór, który wybrałem do oceny tych parametrów, to Orchestral Spectaculars (Telarc) Ericha Kunzela – w szczególności „Snow Madden-Dance of the Tumblers” Rimskiego-Korsakowa, który zawiera grzmiące szczyty i potężne eksplozje bębnów na dole. Założyłem, że w tych obszarach znacznie mocniejszy X250.8 będzie miał przewagę. Ku mojemu zaskoczeniu nie mogłem wykryć żadnej różnicy w wadze/mocy między dwoma wzmacniaczami Pass Labs dla tego wyboru muzyki. Obydwa wzmacniacze przyswoiły sobie ten aspekt odtwarzania muzyki i dały orkiestrze fundament „środka ziemi”, naciskając na mój pokój wielkie uderzenia kotłów.
Następnym wyborem muzycznym była „Ramshackle Serenade” (Pirquet) organisty Hammonda Larry’ego Goldinga, aby zobaczyć, jak X250.8 poradzi sobie z wysokimi częstotliwościami – górną granicą powietrza i tonalnością perkusisty Billa Stewarta, gdy używa pędzli na swoich talerzach. Podobnie jak bloki mono XA60.8, reprodukcja górnego końca X250.8 była bezziarnista, rozszerzona i słodka… dokładnie tak, jak to, co najlepsze wzmacniacze lampowe mają do zaoferowania w tym zakresie częstotliwości.
Zawsze używam albumu Midnight Blue Kenny’ego Burrella (Blue Note), aby przetestować zdolność wzmacniacza do oddania gęstości barw i płynności średnich tonów, co powinno pozwolić na całkowite zrelaksowanie się w nastroju tej opartej na bluesie muzyki. Znakomity inżynier nagrań Rudy Van Gelder nagrał ten album z cudownie ciepłą tonacją i bliską, otwartą perspektywą. X250.8 wniósł wszystkie te zalety do odsłuchu i był dźwiękowo równy moim blokom mono XA60.8.
Mój ostatni test polegał na tym, aby zobaczyć, jak blisko X250.8 będzie się znajdował w stosunku do moich monobloków XA60.8 w odtwarzaniu naturalnych, ale trudnych dźwięków wokalu. Wybrałem album So (Geffen Records) Petera Gabriela, ponieważ jakość dźwięku tego nagrania studyjnego jest znakomita, ponieważ pozwala na wyraźne i naturalne słyszenie barwy/tonu jego głosu. Po raz pierwszy wykryłem bardzo niewielką różnicę między blokami mono X250.8 z pojedynczą obudową a blokami mono XA60.8. Tonacja i barwa głosu Gabriela były na tym samym wspaniałym poziomie, wraz z umiejscowieniem go dokładnie w centrum pasma; jednak drobną różnicą, którą zauważyłem, było to, że czołowa krawędź jego głosu nie była tak precyzyjna na X250.8, jak na XA60.8s. Naprawdę musiałem słuchać wiele razy i skoncentrować się na wyłapaniu tej drobnej różnicy.
Minusy
Wiem, że nic nie jest doskonałe; jednak trudno było zidentyfikować jakiekolwiek masywne niedociągnięcia we wzmacniaczu Pass Labs X250.8. Ten potężny wzmacniacz będzie napędzał każdy głośnik na rynku, ale ma finezję i muzyczne piękno konstrukcji w czystej klasie A. Podobnie jak w przypadku XA60.8, jedną z moich obaw było to, że ten wzmacniacz jest tak przejrzysty, że jeśli nie napędzasz go z przedwzmacniaczem referencyjnym, nie uzyskasz światowej klasy osiągów, jakie może zapewnić.
Dla kogoś, kto chce zamontować urządzenie w stelażu, prawdopodobnie jest za szeroki. Jednak ten wzmacniacz jest przeznaczony bardziej dla osób, które chcą się nim pochwalić obok swoich referencyjnych głośników.
Porównanie i konkurencja
Dwa wzmacniacze, które byłyby konkurencją dla Pass Labs X250.8, to MBL Corona C21 za 9200 dolarów i Constellation Audio Stereo 1.0 za 10 000 dolarów. Szczerze mówiąc, porównanie MBL Corona C21 z X250.8 było bezkonkurencyjne. We wszystkich parametrach brzmieniowych (tona/barwa, scena dźwiękowa i dynamika) stwierdziłem, że wzmacniacz MBL Corona C21 nie zbliżył się nawet do wydajności wzmacniacza X250.8. Wydajność Constellation Audio Stereo 1.0 była znacznie bliższa X250.8 pod względem ogólnej dynamiki, przejrzystości i mikroszczegółów – oraz w tworzeniu realistycznej, dużej sceny dźwiękowej. Jednak X250.8 był jakościowo bardziej nieskazitelny pod względem ogólnego odwzorowania tonów/barwów we wszystkich częstotliwościach i miał bardziej przewiewną, słodszą górę.
Kilka innych wzmacniaczy, które znam na tyle, aby móc dokonać realistycznego porównania, to m.in. monoblok Classé CT-M600, który kosztuje 13 000 USD za parę, oraz Audio Research Reference 75, który kosztuje 9 000 USD. Monobloki Classé CT-M600 to po prostu doskonale brzmiące wzmacniacze półprzewodnikowe. Jednak nie były tak bezziarniste w swojej ogólnej prezentacji i brakuje im topowego powietrza i bogatych tonalnych kolorów X250.8. Audio Research Reference 75, mimo że jest wzmacniaczem lampowym, w porównaniu z X250.8 brzmiał w rzeczywistości bardziej sucho i nieco rozmyty w ogólnej kolorystyce. Kolejną zauważalną różnicą między Audio Research Reference 75 a X250.8 było to, że X250.8 tworzył znacznie bardziej trójwymiarową scenę dźwiękową niż Reference 75 – do tego stopnia, że scena dźwiękowa modelu 75 brzmiała płasko/płytko i brakowało powietrza/przestrzeni wokół. poszczególnych graczy.
Inne wzmacniacze w tym przedziale cenowym, które są bardzo mocne, to Krell Solo 375, testowany tutaj przez Brenta Butterwortha i Mark Levinson N° 532. Jeśli chodzi o budżet, wzmacniacz sypialny bez dobrego wyglądu Pass Labs, ale z rodowodowym projektem, to ATI 6002 za 3995 USD. Jerry Del Colliano, współwłaściciel Pass Labs, mówi: „ATI ma przemysłową konstrukcję Pontiac Aztec”, ale dalej zachwyca się jego mocą, wydajnością i finezją za cenę niższą niż jakikolwiek inny wzmacniacz wymieniony tutaj. Nie trzeba dodawać, że jest wiele fantastycznych wzmacniaczy do wyboru w przedziale cenowym 10 000 USD, a Pass Labs znajduje się na samym szczycie mojej listy.
Wniosek
Teraz, gdy miałem przyjemność mieć w swoim systemie zarówno wzmacniacze Pass Labs serii X, jak i XA .8, doszedłem do wniosku, że ta generacja konstrukcji Nelsona Pass jest najlepszym, jaki do tej pory stworzyli Nelson i jego zespół. Spodziewałem się wspaniałych walorów brzmieniowych po wzmacniaczu stereo X250.8, ale założyłem, że monobloki XA60.8 będą przynajmniej nieco lepsze w swojej ogólnej wydajności niż pojedyncze X250.8. Było to oparte na dwóch założeniach. Przede wszystkim bloki mono, ze względu na różne obudowy i zasilacze, stworzyłyby lepszą scenę dźwiękową i przestrzeń wokół poszczególnych odtwarzaczy. Po drugie, ponieważ bloki mono XA60.8 są w czystej klasie A, byłyby nieco cieplejsze, bardziej pełne i bezziarniste w porównaniu z X250.8. Ale w zakresie tonalności i ogólnego ciepła, Nie byłem w stanie odróżnić obu wzmacniaczy. Myślę, że ponieważ wzmacniacz X250.8 nigdy nie wyszedł z klasy A, prezentował muzykę z tą samą ogólną barwą i ciepłem w praktycznie taki sam sposób, jak droższe monobloki XA60.8. Wyzwaniem było usłyszeć bardzo drobną/niewielką różnicę w zakresie reprodukcji wokalu.
Wzmacniacz X250.8 jest wystarczająco mocny, aby z łatwością wysterować praktycznie każdy głośnik na dzisiejszym rynku do dowolnego poziomu głośności, a także ma świetną ogólną dynamikę i całkowitą kontrolę nad najgłębszymi częstotliwościami basowymi. Jednak jeśli chodzi o tonalność, kolory, ciepło średnich tonów i mając zwiewny, słodki zakres high-end, zachowuje się jak wzmacniacz w klasie A, który normalnie miałby znacznie mniej mocy i watów.