Everything for Home Media - Recenzje | Wskazówki dotyczące kupowania | | projekt Nowości technologiczne

Świetna muzyka tworzy świetne filmy

27

Ennio Morricone zmarł 6 lipca. Miał 91 lat i zmarł w rodzinnym Rzymie, ale jego odejście było tak samo odczuwalne w Hollywood, jak w Wiecznym Mieście. Zdobył konkurencyjną nagrodę Akademii za pracę nad Nienawistną ósemką Quentina Tarantino, był nominowany do pięciu innych i otrzymał nagrodę za całokształt twórczości od Akademii w 2007 roku.

Kiedy przeczytałem jego zasłużenie obszerny tekst, zacząłem zastanawiać się nad rolą muzycznej ścieżki dźwiękowej w filmach. Muzyka, nawet w strzępach i łatach, często staje się integralnym elementem lub dodatkową postacią w filmie dramatycznym – a nie w musicalu, takim jak The Sound of Music lub film o muzyce lub konkretnym kompozytorze, takim jak Amadeus – i może być częścią, która trzyma je razem i sprawia, że ​​zapada w pamięć, czasami nawet nie zdając sobie z tego sprawy.

Spróbuj wyobrazić sobie Gwiezdne Wojny i Indianę Jonesa bez wkładu Johna Williamsa, a zrozumiesz, o co mi chodzi. Pierwszym przedsięwzięciem Williamsa w kategorii Blockbuster były oczywiście Szczęki z 1975 roku. Kompozytor stworzył złoczyńcę do filmu Spielberga z dwiema nutami – motyw, który przewijał się przez film tak, jak motyw przewodni przewija się przez operę Wagnera. Dwa lata później stworzył muzykę do pierwszego filmu Gwiezdne Wojny dla George’a Lucasa. Cztery lata później Poszukiwacze zaginionej arkipojawił się z historią George’a Lucasa i Spielberga podejmujących obowiązki reżyserskie – i ponownie Williams został wezwany do zapewnienia niezapomnianej, dramatycznej i ekscytującej ścieżki dźwiękowej. Williams będzie sterował muzyką dla obu serii przez następne 40 lat, a The Rise of Skywalker założyłby koniec sagi Skywalker i piąty film Indiana Jones, który ma zostać wydany w 2022 roku.

Nie ma wątpliwości, że John Williams był w stanie stworzyć i utrzymać identyfikujące kompozycje do filmów, które zapewniają widzom napięcie, znajomość i wyczekiwanie przez wiele godzin. Partytury Williamsa są tak rozpoznawalne jak symfonia Beethovena czy piosenka Beatlesów. W niemal klasycznej tradycji motywy muzyczne, które po raz pierwszy pojawiają się w filmach dekady i pokolenia wcześniej, są odtwarzane z niuansami i wariacjami, aby zapewnić widzom emocjonalny przekaz, ale z wystarczającą świeżością, aby utrzymać oczy mocno na ekranie (i być może Popcorn).

Nie ma również wątpliwości, że jest on najbardziej utytułowanym kompozytorem muzyki do filmów ery nowożytnej i prawdopodobnie najbardziej wpływowym kompozytorem filmowym w historii. Inne projekty Williamsa obejmowały wszystkie filmy Spielberga post-Jaws i cztery filmy o Harrym Potterze , Superman Richarda Donnera i Home Alone I/II, żeby wymienić tylko kilka.

Ale jeśli cofniemy kalendarz o kilka dekad wstecz, okaże się, że kompozytor Nino Rota stworzył podstawę podobną do tej, jaką stworzył Morricone między innymi dla reżysera Federico Felliniego. Już w 1954 roku, La Strada, film, który przyniósł Felliniemu międzynarodowe uznanie, muzyka Nino Roty często opowiadała tyle samo o historii, co obrazy i dialogi. To nie przypadek, że Gelsomina Giulietty Masiny podąża za Zampano Anthony’ego Quinna z trąbką, zawodząc pięknie żałobną, samotną i nawiedzającą melodią. Rota będzie związana z Fellinim do końca życia kompozytora. Stworzył także muzyczny mięsień łączący, na którym opiera się Ojciec chrzestny Coppoli i jego kontynuacja.

Cofając się jeszcze dalej w czasie, czy Przeminęło z wiatrem miałoby taki sam wpływ bez rozległej partytury Maxa Steinera? Muzyka jest tak ważną częścią filmu, że kilka taktów „Tara’s Theme" przywołuje całą gamę scen filmowych.

Przenosząc się przez staw do Anglii, The Third Man Carola Reeda wykonał niezwykły i genialny muzyczny krok. Akcja filmu z 1949 roku rozgrywa się w powojennym Wiedniu, mieście pełnym intryg, brudnych czynów i oszustw. Kierunek Carol Reed jest neo-niemiecki w użyciu światła i cienia. Anton Karas ustawia i utrzymuje nastrój dzięki ostrej partyturze napisanej na cytrę solo. Karas sam wykonał partyturę i stał się międzynarodową gwiazdą w 1950 roku.

Przez jedną trzecią XX wieku nazwisko Dimitri Tiomkina było niemal tak samo wszechobecne w hollywoodzkich ścieżkach muzycznych, jak Edith Head w przypadku kostiumów. Chociaż zdobył 22 nominacje do Oscara za oryginalną ścieżkę dźwiękową i zdobył nagrodę za „Wielki i potężny ” oraz „Stary człowiek i morze”, myślę, że jego arcydziełem był film Freda Zinnemana z 1952 r. „ W samo południe „, przynosząc mu nie tylko statuetkę za najlepszą oryginalną muzykę ., ale także za najlepszą oryginalną piosenkę. Jeśli jesteś w pewnym wieku, każda wzmianka o filmie przywraca dźwięk głosu Frankie Laine śpiewającego tytułową piosenkę, czasami znaną jako „Nie opuszczaj mnie, oj kochanie”.

Wielu może nie pamiętać, że film początkowo nie został dobrze przyjęty w prasie, a studio rozważało nawet jego wydanie. Ale okładka Laine’a została wydana – i stała się hitem. Niektórzy uważają, że to uratowało film. W każdym razie piosenka i głos Texa Rittera zagrały pierwsze napisy w High Noon. Piosenka, muzyka Tiomkina, tekst Neda Washingtona, to niezwykła kompresja opowieści. Nakreśla fabułę i dylemat Willa Kane’a (Gary Cooper) w zwięzły 2,5 minuty. Motyw muzyczny i incydentalne ujęcia przerywają film, przypominając o jego wewnętrznej i zewnętrznej rzeczywistości oraz budując napięcie.

Elmer Bernstein był kolejnym płodnym kompozytorem filmowym. Posiadający pas na broń z ponad 150 nacięciami do muzyki filmowej Bernstein zdobył Oscara za muzykę do filmu Thoroughly Modern Millie z 1967 roku. Jednak dzisiaj jest prawdopodobnie najbardziej znany ze swojej muzyki z 1960 roku do The Magnificent Seven. Motyw ostrej jazdy utrzymuje film w ruchu i zapewnia własne napięcie. Bernstein zasłynął także muzyką do Wiek niewinności Martina Scorsese, Dziesięciu przykazań DeMille’a, a nawet takich komedii, jak Samolot i Dom dla zwierząt.

1962 był rokiem przełomowym dla francuskiego kompozytora Maurice’a Jarre’a. W tym samym roku ukazały się trzy główne filmy, do których napisał muzykę: Najdłuższy dzień, Niedziele i Kybele oraz Lawrence z Arabii. Dla mnie ten ostatni, wyreżyserowany przez Davida Leana, jest najsilniejszym z tych wysiłków, a tworzenie przez Jarre’a muzyki pasującej do zmieniających się wizualizacji – brytyjskie biuro w Egipcie, falująca pustynia, obóz Beduinów itp. – było mistrzowskie i jednoczące. Muzyka przyniosła mu pierwszego Oscara za oryginalną muzykę filmową. Jego praca z Davidem Leanem nad Doktorem Żywago i Przejściem do Indii przyniosła Jarre’owi jeszcze dwa Oscary. Żywago zawierał bałałajkę, nawiązującą do cytry Trzeciego Człowieka. Inne ważne filmy, do których napisał muzykę, to Świadek, Fatal Attraction, Ghost, Człowiek, który miał być królem, Shogun, oraz Rok niebezpiecznego życia. Partytury Jarre’a ujednolicały i akcentowały historie, które czasami były trudne do naśladowania.

Mniej więcej w tym samym czasie, gdy John Williams wkraczał na nowe grunty pełnymi orkiestrowymi ścieżkami dźwiękowymi, kompozytor imieniem Vangelis został zaangażowany do stworzenia anachronicznej, głównie elektronicznej ścieżki dźwiękowej do Chariots of Fire Davida Puttnama z 1981 roku., film rozgrywający się w latach 20. XX wieku. Choć nie był to pierwszy film, który tworzył muzykę głównie za pomocą syntezatora (Alan Silvestri i inni robili to już od jakiegoś czasu), jego brzmienie było celowo i ostentacyjnie elektroniczne, a nie tradycyjne. Muzyka została twórczo wykorzystana do podkreślenia, uzupełnienia i kontrastu z częściami filmu, a motyw „Rydwany ognia” wraz z wizualizacjami biegaczy w zwolnionym tempie wzdłuż plaży stał się ikoną. Elementy wizualne i dźwiękowe współpracują ze sobą, aby dać widzom poczucie radości i napięcia podczas rywalizacji, co jest jednym z głównych tematów filmu.

Oczywiście muzyka zawsze była ważną częścią filmów; „milcze” tak naprawdę nie milczeli. Chociaż nie mieli słyszalnych dialogów, większość z nich miała akompaniament fortepianu na żywo, który wzmacniał akcję na ekranie. Ta ankieta daje obraz innowacyjnych, wpływowych i skutecznych ścieżek dźwiękowych na przestrzeni czasu, ale ledwie zarysowuje powierzchnię świetnych partytur i ważnych ścieżek dźwiękowych w archiwach filmowych. Brakuje w tej dyskusji muzyki Ericha Wolfganga Korngolda, który w latach 30. stworzył muzykę do wielu filmów, w tym The Adventures of Robin Hood i The Private Lives of Elizabeth and Essex, oba z Errolem Flynnem. Warto również wspomnieć o muzyce Virgila Thomsona do filmu z 1948 roku zatytułowanego Louisiana Story, który pozostaje jedyną ścieżką dźwiękową, która zdobyła nagrodę Pulitzera.

Wracając jednak do miejsca, w którym zaczęliśmy, można twierdzić, że niewielu z tych kompozytorów (może z wyjątkiem Williamsa) miało tak duży wpływ na kojarzenie muzyki z filmem przez ogół społeczeństwa, jak Ennio Morricone. Ilu z nas nadal tak wysoko ceniłoby Dobre, Złe i Brzydkie, gdyby nie niezapomniany temat kompozytora, z charakterystyczną mieszanką okaryny, harmonijki, fletu i ludzkiego głosu? Czy potrafisz sobie wyobrazić człowieka bez imienia bez charakterystycznego zeza, któremu nie towarzyszy kultowe oo-ee-oo-ee-oo-wah-wah-wah Morricone? Nawet jeśli nie pamiętasz linii dialogowej z tego filmu – nawet jeśli nigdy jej nie widziałeś – prawie na pewno nie oparłeś się pokusie nucenia lub gwizdania wraz z tą ikoniczną kompozycją. To jest siła muzyki.

Źródło nagrywania: hometheaterreview.com

Ta strona korzysta z plików cookie, aby poprawić Twoje wrażenia. Zakładamy, że nie masz nic przeciwko, ale możesz zrezygnować, jeśli chcesz. Akceptuję Więcej szczegółów